Polska zastawka przezskórna - w fazie testów
Nowy model zastawek implantowanych przezskórnie, opracowywany przez konsorcjum polskich firm, przechodzi właśnie testy na zwierzętach – informuje lider konsorcjum, Centrum Badawczo-Rozwojowe American Heart of Poland, w którym zastawki wszczepiono już sześciu owcom. Zabiegi u zwierząt przebiegły prawidłowo. Z obserwacji wynika, że tzw. zastawki TAVI pracują u nich bez zarzutu, a zwierzęta żyją i są w kondycji zadowalającej lekarzy. "To już naprawdę zaawansowany etap, to już jest ten jeden kroczek do pierwszych implantacji u ludzi" – powiedział PAP kierownik badań przedklinicznych w Centrum Badawczo-Rozwojowym AHP dr hab. Piotr Buszman.
Badania są prowadzane na owcach, z zachowaniem wszystkich standardów bioetycznych. "Z owiec korzystamy dlatego, że ich anatomia i fizjologia jest najbardziej zbliżona do anatomii człowieka, zwłaszcza serce i układ sercowo-naczyniowy są praktycznie identyczne" – wyjaśnił Piotr Buszman.
Badanie kliniczne z zastosowaniem zastawek u ludzi planowane jest za 1,5 roku, a wprowadzenie zastawek na rynek – za około 3 lata.
Zastawki serca odpowiadają za prawidłowy kierunek przepływu krwi w organizmie, a dokładniej - zapobiegają jej cofaniu się w trakcie pracy serca. Upośledzenie funkcji zastawki aortalnej regulującej przepływ krwi z lewej komory serca do aorty powoduje cofanie się krwi do serca, co powoduje jego powiększenie, zmniejszenie wydajności pracy i obniżenia rzutu serca, a w konsekwencji prowadzi do niewydolności układu krążenia i oddechowego.
Jak wyjaśnił kardiochirurg prof. Andrzej Bochenek, częstość występowania wad zastawkowych rośnie wraz z wiekiem, a jednocześnie u takich pacjentów rośnie ryzyko operacyjne. "Wprowadzenie do praktyki klinicznej zastawek implantowanych małoinwazyjną metodą przezskórną, bez ingerencji kardiochirurgicznej, pozwoliło na leczenie chorych, u których ryzyko chirurgicznej wymiany zastawki jest wyjątkowo wysokie, np. u ludzi w starszym wieku" – powiedział.
W przypadku wielu pacjentów o podwyższonym ryzyku operacyjnym oraz w podeszłym wieku nie istnieją metody alternatywne. Obecnie na rynku są dostępne jedynie zagraniczne zastawki TAVI, ich cena rynkowa ogranicza ich dostęp dla pacjentów.
"Wprowadzenie na rynek zastawki polskiej zrewolucjonizuje pracę w ośrodkach kardiologicznych w całym kraju z uwagi na obniżenie ceny tego wyrobu medycznego i ułatwienie jego implantacji. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, produkt ma szansę nie tylko zaistnieć na polskim rynku, ale stać się mocną konkurencją dla zagranicznych koncernów medycznych" – podkreślił kardiolog prof. Paweł Buszman.
Projekt "InFlow", którego celem jest stworzenie pierwszej polskiej niskoprofilowej zastawki aortalnej implantowanej przezskórnie, rozpoczął się w ostatnim kwartale 2015 roku.
Badanie zostało dofinansowane kwotą 11,6 mln zł przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Oprócz AHP SA, w skład prowadzącego je Konsorcjum "CardValve" wchodzą: Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, Balton Sp.z o.o., Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych PAN, Politechnika Śląska w Gliwicach, Innovations for Heart and Vessels Sp. z o.o., Instytut Zootechniki PIB.
Łączny koszt projektu stanowi natomiast 14,8 mln PLN, gdyż dodatkowe środki na jego realizację zadeklarowali prywatni konsorcjanci - AHP SA i firma Balton.
Anna Gumułka
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje