Nie karmmy kotów surowym mięsem ptaków
Do momentu wyjaśnienia sprawy zakażeń kotów wirusem ptasiej grypy nie karmmy tych zwierząt surowym mięsem ptaków i pamiętajmy o zasadach higieny, czyli myciu rąk po powrocie do domu i kontakcie ze zwierzętami - radzi dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, profesor UMP.
Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził 26 czerwca, że "tajemniczą chorobę kotów", której przypadki pojawiają się w różnych miejscach kraju od zeszłego tygodnia, wywołuje wirus grypy H5N1, czyli tzw. ptasiej grypy.
Dr Rzymski uważa, że podstawowym środkiem zaradczym do momentu wyjaśnienia źródła zakażeń powinno być zaprzestanie karmienia kotów surowym mięsem ptaków. "Oczywiście nie mamy wpływu na koty, które swobodnie się przemieszczają, ale wiele kotów jest karmionych surowym mięsem ptaków. W tym okresie z pewnością należy zaniechać podawania go" - mówi.
"Drugą rzeczą, o jakiej należy pamiętać, jest przestrzeganie podstawowych zasadach higieny, o których - nawiasem mówiąc - zawsze powinniśmy pamiętać. Chodzi o mycie rąk, kiedy wracamy do domu. Warto na to zwrócić uwagę także dzieciom" - podkreśla.
"Jeżeli kot wychodzi tylko na balkon, to warto systematycznie czyścić jego powierzchnię, by usunąć ptasie fekalia, które potencjalnie mogłyby być drogą infekcji, gdyby znajdował się w nich wirus H5N1" - radzi naukowiec.
"Do czasu wyjaśnienia sprawy najlepiej byłoby nie wypuszczać też kotów wychodzących z domu, ale zdaję sobie sprawę, że w wielu przypadkach nie będzie to możliwe" - dodaje.
Ekspert wyjaśnia, że zakaz podawania surowizny dotyczy wyłącznie mięsa z ptaków. Mięso innych zwierząt nie powinno być źródłem wirusa ptasiej grypy. Także karma w puszkach oraz karma sucha nie powinny stwarzać zagrożenia. "Zawarte w nich mięso poddawane jest odpowiedniej obróbce termicznej, więc nie powinno zawierać aktywnego wirusa grypy" - mówi profesor UMP.
Pierwsze doniesienia o nowej chorobie, na którą zapadają żyjące w Polsce koty, pojawiły się na początku ubiegłego tygodnia. Obecnie wiadomo, że wywołuje ją wirus H5N1. Głównymi objawami choroby są duszności, zaburzenia ze strony układu nerwowego, gorączka, osłabienie i brak apetytu.
Rozmówca PAP przypomina, że dotychczas nie pojawiły się żadne dowody na to, by wirus H5N1 mógł przenosić się z kotów na ludzi, czy inne zwierzęta domowe. Do czas wyjaśnienia tej sprawy należy jednak, w jego opinii, skupić się na przestrzeganiu wymienionych zaleceń i unikać kontaktu z kotami zdradzającymi objawy infekcji.
Źródło: pap.pl
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje