Badaczka wykradła groźne wirusy z laboratorium
Zatrzymano argentyńską badaczkę, która wykradła groźne wirusy z laboratorium Uniwersytetu w Campinas (Unicamp) w brazylijskim stanie Sao Paulo – podały w nocy z soboty na niedzielę argentyńskie media, powołując się na komunikat policji. Wykradzione próbki odzyskano.
Próbki zniknęły z laboratorium w lutym, ale uniwersytet poinformował o zdarzeniu dopiero w tym tygodniu. Brazylijska policja zapewniła, że nie ma ryzyka dla zdrowia publicznego, ponieważ próbki nie opuściły terenu uczelni.
Laboratorium, z którego wykradziono materiał, ma trzeci poziom bezpieczeństwa biologicznego, co oznacza, że mogą tam być prowadzone badania nad wirusami i bakteriami powodującymi poważne choroby i przenoszącymi się drogą kropelkową. Najgroźniejsze patogeny, takie jak wirus ebola, wymagają poziomu czwartego.
Odzyskany materiał przesłano do ministerstwa rolnictwa, które nie ujawniło, jakie patogeny zawierał. Według brazylijskiego portalu g1 były to m.in. szczepy wirusów grypy H1N1 i H3N2 oraz inne wirusy, atakujące ludzi i świnie.
Podejrzana, 36-letnia Soledad Palameta Miller, specjalizująca się w dziedzinie bakteriologii, wirusologii i bezpieczeństwa żywności, pracowała w Instytucie Biologii Unicamp. Według mediów została zatrzymana, ale zwolniono ją z aresztu i będzie odpowiadać z wolnej stopy.
Według mediów podejrzanym w tej sprawie jest również mąż badaczki, Michael Edward Miller, który jest weterynarzem i doktorantem na tej samej uczelni.
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje