
|
Zamknij X
|
W sobotę obchodzony jest Światowy Dzień Choroby Parkinsona. W Polsce żyje z nią ok. 100 tysięcy osób. Neurolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Jarosław Sławek powiedział PAP, że pacjentów z tym schorzeniem będzie coraz więcej.
11 kwietnia to data Światowego Dnia Choroby Parkinsona. Nie jest przypadkowa, ponieważ 11 kwietnia 1755 r. urodził się James Parkinson, angielski chirurg, farmaceuta i paleontolog, który jako pierwszy opisał objawy tego schorzenia. Obchodzony od 1997 r. dzień ma zwiększać wiedzę na temat choroby, wspierać pacjentów oraz ich rodziny.
Choroba Parkinsona to przewlekła, postępująca choroba neurodegeneracyjna ośrodkowego układu nerwowego. Schorzenie rozwija się na skutek obumierania komórek mózgu produkujących dopaminę. Konsekwencją zmniejszającego się jej stężenia jest pojawienie się takich objawów jak m.in. spowolnienie ruchowe, sztywność mięśni, zubożona mimika, drżenie rąk. Do wczesnych objawów należy też np. zmiana charakteru pisma. Staje się ono drobne, wielkość liter zmniejsza się w miarę pisania. Inne odczuwalne objawy to zaburzenia snu, problem z połykaniem i mową.
Choroba ma charakter postępujący i wraz z jej rozwojem pojawiają się: zaburzenia równowagi, pochylona do przodu sylwetka, trudności z wykonywaniem codziennych czynności, takich jak mycie się, jedzenie, ubieranie. Niezbędna staje się pomoc i opieka ze strony innych osób.
W Polsce z chorobą Parkinsona żyje około stu tysięcy osób. Sama choroba nie skraca życia, ale istotnie zmienia jego jakość. Naukowcy nadal nie znają jej jednoznacznej przyczyny – zaledwie u 5-10 proc. pacjentów ma ona podłoże genetyczne.
Przedruchowa faza choroby Parkinsona jest przedmiotem zainteresowania badaczy. Okres ten rozłożony może być na lata.
- To nawet kilkanaście czy 20 lat, kiedy choroba zaczyna się w nas tlić, ale dopiero kiedy osiągnie pułap krytyczny, w którym nie ma połowy procent komórek produkujących dopaminę odpowiedzialnych za ruch, pojawia się spowolnienie ruchu, drżenie, sztywność mięśniowa - powiedział PAP prof. Jarosław Sławek, kierownik Kliniki Neurologii, Chorób Neurozwyrodnieniowych i Neuroimmunologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Na razie, w tym wczesnym stadium, za pomocą prostych badań nie jesteśmy w stanie wykryć choroby. Jesteśmy jednak świadkami poważnych zmian w tym obszarze - dodał.
Prof. Sławek wyjaśnił, że pojawiło się badanie laboratoryjne, sprawdzające poziom występującego w neuronach białka alfa-synukleiny. - Możemy to już badać w płynie mózgowo-rdzeniowym, w biopsji skóry. Teraz badacze pracują nad możliwością analizowania tego białka również we krwi – powiedział.
Mimo że narzędzia diagnostyczne stają się coraz bardziej precyzyjne, problemem pozostaje samo leczenie. Jak wyjaśnił rozmówca PAP, program lekowy dedykowany jest wyłącznie pacjentom z zaawansowaną chorobą Parkinsona. Z głębokiej stymulacji mózgu, jak i w ramach programu lekowego B.90 („Leczenie zaburzeń motorycznych w przebiegu zaawansowanej choroby Parkinsona”), korzysta około 3700 osób, w tym w programie lekowym na terapiach infuzyjnych jest około 700 chorych (dane za 2025 rok).
- Kwalifikacja do programu B.90 jest bardzo słabo wyceniana. W innych programach lekowych koszt obsługi programu to ok. 15 proc. wszystkich kosztów na danego pacjenta, a w tym przypadku mamy około 3 proc., czyli zupełnie nieadekwatnie do bardzo dużego nakładu pracy. W Polsce jest 26 ośrodków, które mają podpisane kontrakty, choć część z nich ma tylko pojedynczych chorych albo w ogóle tego programu nie realizuje. Wiodących ośrodków mamy pięć albo sześć – powiedział ekspert.
Zaznaczył, że pacjent podczas diagnostyki choroby musi przejść ścieżkę od neurologa ogólnego do ośrodka eksperckiego. - Do neurologa należy rozpoznanie, czy pacjent wyczerpał leczenie farmakologiczne. Jeśli tak, można skierować go dalej. Ten proces wymaga znajomości procedur i kryteriów kwalifikacji, co nie zawsze jest oczywiste - wyjaśnił.
Jak podkreślił prof. Sławek, pacjentów z chorobą Parkinsona będzie coraz więcej.
- Wiemy, że w niektórych krajach obserwuje się wzrost zachorowań związany z użyciem pestycydów w rolnictwie czy zanieczyszczeniem środowiska. Pyły zawieszone, rozpuszczalniki, które stosowane są w przemyśle odzieżowym – to wszystko może powodować prawdopodobnie zwiększoną liczbę zachorowań w przyszłości. Niestety, nie wiemy do końca, co wywołuje tę chorobę. Kluczowe jest poznanie czynnika sprawczego i jego usunięcie – zaznaczył.
Na pytanie, w jaki sposób możemy zapobiegać chorobie, prof. Sławek podkreślił, że zdrowie mózgu pomagają zachować przede wszystkim aktywność fizyczna i dieta przeciwzapalna, czyli zbliżona do śródziemnomorskiej.
Wynika z danych naukowców unijnego programu obserwacji Ziemi Copernicus.
Może trzykrotnie zwiększać ryzyko uszkodzenia wątroby.
Sugerują badania opublikowane przez pismo „Neurology”.
Naukowiec przewiduje, czy w przyszłości uda się utrudnić kradzieże.
Pilotażowy program edukacyjny Polskich Elektrowni Jądrowych.
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze strony internetowej Laboratoria.net w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych.
Administratorami Twoich danych będziemy my: Portal Laboratoria.net z siedzibą w Krakowie (Grupa INTS ul. Czerwone Maki 55/25 30-392 Kraków).
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług w tym zapisywanych w plikach cookies.
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby:
dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,
dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,
pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.
Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.
Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw.
Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.
Dlatego też proszę zaznacz przycisk "zgadzam się" jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z portalu *Laboratoria.net, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
Więcej w naszej POLITYCE PRYWATNOŚCI
Recenzje