Biopaliwa z wrocławskich laboratoriów
- Więcej szczegółów zdradzimy po spotkaniu, bo obowiązuje nas tajemnica. Nie chcemy wylać dziecka z kąpielą - mówi prof. Hubert Kołodziej z Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Szacuje się, że ropa naftowa na świecie skończy się za 50-80 lat. Inne klasyczne źródła energii, jak węgiel brunatny i kamienny czy gaz ziemny, też się kiedyś wyczerpią. Arabowie myślą perspektywicznie i już interesują się alternatywnymi źródłami energii.
Wrocławscy chemicy opatentowali własną metodę pozyskiwania z oleju rzepakowego estrów etylowych potrzebnych do biopaliw - napisał wrocławski dodatek "Gazety Wyborczej".
- Na świecie robi się biopaliwa głównie z estrami metylowymi. Nasze są lepsze, bo produkty ich spalania są bardziej czyste, ekologiczne - mówi inż. Stanisław Strzelecki. - Poza tym nasza technologia jest kilkakrotnie tańsza od znanych na świecie.
Zastrzegli patentem także pomysł na centrum paliwowo-energetyczno-chemiczne, czyli cały kompleks do wytwarzania takich biokomponentów do paliw.
Jest jak układanka z klocków. Kilka elementów współpracuje ze sobą w jednym miejscu, m.in. tłocznia oleju z rzepaku, gorzelnia do pozyskiwania bioetanolu, biogazownia, rafineria. Trwają prace nad stworzeniem takiego centrum w Skoroszycach pod Opolem. Naukowcy wyliczyli, że nakład, ok. 200 mln zł, zwróciłby się najpóźniej po czterech latach - napisała "Gazeta".
GW, Nowy Przemysł
https://laboratoria.net/home/10694.html










