Australopithecus sediba - najstarszy przodek człowieka.
W 2008 r. w południowoafrykańskiej jaskini Malapa, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Johannesburga, naukowcy odkryli dwa, częściowo zachowane szkielety. Jeden należał do kobiety, drugi - do chłopca. Oceniono, że należy je zaliczyć do nowego gatunku, który nazwano Australopithecus sediba. "Sediba" w lokalnym języku sesotho oznacza źródło. Już wtedy badacze, pod kierunkiem prof. Lee Bergera z Uniwersytetu Witwatersrand (RPA), uznali, że to odkrycie będzie źródłem wielu nowych informacji o początkach człowieka.

"Ta niewielka objętość mózgu może irytować, szczególnie gdy widzi się zaawansowane cechy w wyglądzie twarzy i inne szczegóły związane z ludzkim sposobem poruszania się" - opisuje współautor, Peter Schmid z Uniwersytetu w Zurichu.
Z badań czaszki wynika, że część czołowa mózgu oraz obszary związane z węchem mają już strukturę ludzką. A zatem reorganizacja neuronalna mózgu nastąpiła przez zwiększeniem jego objętości. Ciekawy przypadek stanowi dłoń, która jest jednym z atrybutów człowieczeństwa. Naukowcy podkreślają, że w tym wypadku mamy do czynienia z najlepiej zachowanymi kośćmi dłoni u tak wczesnych praludzi. Wraz z przebiegiem ewolucji dłonie przestały brać udział w poruszaniu się. Ich funkcją stało się chwytanie i manipulowanie.
W porównaniu z innymi australopitekami, Au. sediba ma krótsze palce, bardzo długi kciuk i mocne śródręcze. Co ciekawe, dłoń Au. sediba ma więcej zaawansowanych cech niż dłoń Homo habilis, którego uważano za pierwszego wytwórcę narzędzi w obrębie rodzaju Homo ("habilis" oznacza zręczny).
"Australopithecus sediba powinien więc tym bardziej umieć wytwarzać narzędzia" - zauważa Schmid.
Miednica jest kombinacją cech australopiteków i przedstawicieli Homo. Zaawansowane cechy w budowie miednicy zaskoczyły naukowców, ponieważ pojawiły się mimo niewielkiego mózgu. Wcześniej uważano, że to wielkość mózgu, a przez to głowy wymuszała zmiany anatomiczne miednicy, ze względu na poród. Zmiany w miednicy mogły więc wynikać z czegoś innego - z dostosowania się do dwunożnego chodu w pozycji wyprostowanej. Z kolei stopa ma cechy archaiczne. Nawet w porównaniu ze starszymi formami, nie jest zaawansowana. Pewne cechy wskazują na wyprostowany chód dwunożny, inne - na wspinanie się po drzewach.
Australopithecus sediba żył na trawiastych równinach, poprzetykanych zadrzewionymi dolinami i wstęgami rzek. Być może w czasie, kiedy nastąpiła śmierć obu osobników, miejsce to nawiedziła uciążliwa susza. Z tego to powodu w jaskini znajdowało się tak dużo kości zwierząt. Naukowcy spekulują bowiem, że zwierzęta, czując wilgoć z głębi jaskini, wpadały do środka i ginęły.
Źródło:www.naukawpolsce.pap.com.pl
Fot.: http://anthropology.net
Tagi: Australopithecus sediba, przodek człowieka, Homo, Science
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje