Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności

Zamknij X
Armatura

Naukowy styl życia

Nauka i biznes

Strona główna Informacje
Dodatkowy na dole
Dodatkowy na dole

Czy są nam potrzebne suplementy diety?

Kto z nas nie przyjmował suplementu? Na lepszą pracę mózgu, poprawę kondycji skóry lub odporności, wspomaganie odchudzania, czy w trosce o to, by nie zabrakło nam jakiegoś ważnego pierwiastka (a nuż mamy niedobór?). Wystarczy odwiedzić aptekę lub wrzucić hasło w wyszukiwarkę, by rozpostarł się przed nami kolorowy i kuszący świat wszelkiego rodzaju preparatów, dzięki którym będziemy zdrowsi i piękniejsi. Jednak, czy wszystkie te pigułki, proszki i płyny rzeczywiście są nam potrzebne? Na to pytanie starała się odpowiedzieć dr Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik Zakładu Opieki Farmaceutycznej WUM, podczas wykładu wygłoszonego w ramach XV Warszawskiego Festiwalu Nauki. 

Suplementy diety zostały stworzone, jak sama nazwa wskazuje, po to, by uzupełniać możliwe niedobory składników odżywczych, powstałych z niedostatecznego spożycia. W początkowym zamyśle miały to być witaminy i składniki mineralne. Dopiero kilkanaście lat temu suplementy zaczęły funkcjonować w Polsce jako nowa kategoria produktów.
 
"Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, że suplement nie jest lekiem. To preparat dostarczający składników odżywczych, którego celem jest uzupełnienie niedoboru. Ale pod jednym warunkiem - wiemy, że mamy niedobór" - podkreślała ekspert ds. żywienia dr Kozłowska-Wojciechowska. I choć suplement jest dostępny bez recepty, nie można zapominać, że przyjmowany lekkomyślnie może zaszkodzić.
Badania przeprowadzone w Polsce wśród osób powyżej 65. roku życia wykazały, że pod hasłem "suplementy diety" wielu respondentów rozumiało sposób odżywiania, np. włączenie do diety dodatkowej porcji warzyw. Wymienione w badaniach suplementy określano natomiast mianem leków. I wielu osobom rzeczywiście trudno jest uwierzyć, że preparat kupiony w aptece nie będzie leczył.

W ubiegłym roku na polski rynek wpuszczono ponad 4 tys. nowych suplementów diety. Producenci mają dość dużą dowolność i mogą umieścić w produkcie niemal pół tablicy Mendelejewa. Dlatego tak bardzo potrzebna jest nam świadomość konsumencka.

Oprócz typowych suplementów na półkach sklepowych dostępna jest cała gama wzbogacanej żywności - począwszy od margaryny, która zawsze zawiera stały poziom witamin AD (w maśle ich zawartość jest zmienna), poprzez płatki śniadaniowe, soki owocowe, z których blisko 75 proc. jest dodatkowo uzupełnianych witaminami, po mleko uzupełniane... wapniem. Każdy z nas spożywa więc żywność wzbogacaną, jednak mało kto pamięta czym. A przecież jemy też równocześnie żywność z naturalną ilością tych samych składników - zwracała uwagę prelegentka.

Sięgnięcie po suplementy przy braku kontroli nad tym, ile takich produktów zjadamy, może doprowadzić do nadkonsumpcji określonych składników odżywczych. Suplementy nie są bowiem adresowane do kobiet, do mężczyzn czy do dzieci, lecz do indywidualnych osób o konkretnym zapotrzebowaniu. Nie są to jednak preparaty jednoskładnikowe. I tu się zaczyna kłopot.

Kto zatem potrzebuje suplementacji? Przede wszystkim ludzie chorujący, przebywający w szpitalach (na skutek przebytych chorób może dochodzić do zaburzeń wchłaniania), osoby w okresie rekonwalescencji, na dietach eliminacyjnych i restrykcyjnych (najczęściej odchudzających), wegetarianie, kobiety w ciąży, osoby otyłe (mają bardzo duże niedobory składników odżywczych, szczególnie witamin), osoby w podeszłym wieku ze względu na fizjologiczne trudności we wchłanianiu, ludzie prowadzący niehigieniczny tryb życia oraz ludzie ubodzy - odpowiadała dr Kozłowska-Wojciechowska. Osobnym przypadkiem są osoby intensywnie uprawiające sport - wówczas problemem suplementacji zajmuje się medycyna sportowa.

"W naszym kraju przez całe lata nie było dobrego monitoringu spożycia, ale w XXI wieku ukazało się kilka reprezentacyjnych badań, uściślających, na jakich obszarach i na jaką skalę występują niedobory. Spektakularnym przykładem jest niedobór kwasu foliowego, szczególnie u młodych kobiet. Jest to składnik niezbędny zwłaszcza w okresie, gdy kobiety planują zostać matkami" - zauważyła, dodając, że z reguły o ciąży dowiadujemy się około 8. tygodnia. A wtedy jest już dość późno (ale nie za późno), by gwałtownie uzupełniać niedobory.

Kwas foliowy jest niezbędny do prawidłowego rozwoju cewy nerwowej u płodu, a to dzieje się w pierwszych dziesięciu tygodniach. Ma on jednak również bardzo istotne znaczenie dla mężczyzn, gdyż reguluje wytwarzanie homocysteiny, czyli niezależnego czynnika ryzyka miażdżycy, który powstaje na skutek nieprawidłowych przemian białkowych, związanych z niedoborem m.in. kwasu foliowego.

Zdaniem wielu ekspertów, problem niedoboru tego cennego składnika mógłby zostać zniwelowany, gdyby kwas foliowy został wprowadzony do mąki (obecnie wzbogaceniu podlega tylko 22 proc.).

Podobna sytuacja miała miejsce przed laty, kiedy ze względu na powszechne niedobory jodu, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania hormonów tarczycy, zdecydowano się na fortyfikację soli. Tak powstała sól jodowana. W efekcie obecnie w Polsce nie obserwuje się już niedoborów wśród dzieci i młodzieży, gdzie były one największe.

"Podstawową zasadą dbania o własne zdrowie jest prawidłowe żywienie, które polega na dostarczaniu wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich proporcjach. Równowaga jest najważniejsza" - podsumowała dr Kozłowska-Wojciechowska.

Autor: Karina Ocalewska
Źródło: www.naukawpolsce.pap.com.p
Fot.: http://www.sportbiznes.pl




Tagi: suplement, dieta, suplement diety, witaminy, lab, laboratorium
Drukuj PDF
wstecz Podziel się ze znajomymi

Recenzje




Informacje dnia: Newsletter II edycja konkursu „Owad w obiektywie” Lekooporne bakterie zabijają setki tysięcy ludzi Kompozyty węglowe do ekranowania mikrofal Onkolog szuka haka na raka Polska technologia wytwarzania paliwa z plastiku Newsletter II edycja konkursu „Owad w obiektywie” Lekooporne bakterie zabijają setki tysięcy ludzi Kompozyty węglowe do ekranowania mikrofal Onkolog szuka haka na raka Polska technologia wytwarzania paliwa z plastiku Newsletter II edycja konkursu „Owad w obiektywie” Lekooporne bakterie zabijają setki tysięcy ludzi Kompozyty węglowe do ekranowania mikrofal Onkolog szuka haka na raka Polska technologia wytwarzania paliwa z plastiku

Partnerzy

GoldenLine Fundacja Kobiety Nauki Job24 Obywatele Nauki NeuroSkoki Portal MaterialyInzynierskie.pl Uni Gdansk MULTITRAIN I MULTITRAIN II Nauki przyrodnicze KOŁO INZYNIERÓW PB ICHF PAN FUNDACJA JWP NEURONAUKA Mlodym Okiem Polski Instytut Rozwoju Biznesu Analityka Nauka w Polsce CITTRU - Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Akademia PAN Chemia i Biznes Farmacom Świat Chemii Forum Akademickie Biotechnologia     Geodezja Instytut Lotnictwa EuroLab

Szanowny Czytelniku!

 
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
 
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze strony internetowej Laboratoria.net w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będziemy my: Portal Laboratoria.net z siedzibą w Krakowie (Grupa INTS ul. Czerwone Maki 55/25 30-392 Kraków).

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług w tym zapisywanych w plikach cookies.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby:

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "zgadzam się" jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z portalu *Laboratoria.net, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Więcej w naszej POLITYCE PRYWATNOŚCI
 

Newsletter

Zawsze aktualne informacje