Lek na białaczkę pomoga chorym na Parkinsona
Nilotynib, kosztowny lek stosowany w leczeniu przewlekłej białaczki, przywraca zdolność chodzenia i mówienia pacjentom w późnej fazie choroby Parkinsona - informuje „New Scientist”.Po obiecujących wynikach testów na zwierzętach niewielkie badanie kliniczne na 12 osobach z chorobą Parkinsona lub podobną do niej demencją z ciałkami Lewy’ego przeprowadził zespół Charbel Moussa z Georgetown University Medical Center w Waszyngtonie.
Celem badania było sprawdzenie bezpieczeństwa doustnego podawania nilotynibu, jednak okazało się, że stan niektórych z uczestniczących w nim chorych w końcowym stadium choroby zaczął się poprawiać już po trzech tygodniach przyjmowania leku. Trzy osoby, które nie były w stanie mówić odzyskały mowę, pozostali zaczęli chodzić i normalnie się poruszać po raz pierwszy od lat. Jeśli wyniki się potwierdzą, może to oznaczać, że znaleziono pierwszą terapię leczącą chorobę przyczynowo – dotychczasowe leki działały tylko na objawy.
Nilotynib został wcześniej zarejestrowany jako lek przeciwnotworowy – blokuje białko odpowiedzialne za przewlekłą białaczkę szpikową. Blokuje także inne białko, zakłócające działanie lizosomów – struktur komórkowych, które niszczą szkodliwe złogi białkowe.
Uwolnione lizosomy pozwalają pozbyć się z mózgu nagromadzonych w nim nieprawidłowych białek. Jak uważają specjaliści, białka te powodują obumieranie komórek wytwarzających niezbędną człowiekowi do poruszania się i normalnego funkcjonowania dopaminę.
Wyniki zostały zaprezentowane podczas konferencji Neuroscience 2015 w Chicago. Komentujący wyniki badań specjaliści twierdzą, że są niemal zbyt pomyślne, aby były prawdziwe(wcześniej kilka leków na parkinsonizm także zapowiadało się obiecująco, ale przyniosły rozczarowanie).
Badania płynu mózgowo-rdzeniowego potwierdziło, że nilotynib przenika do mózgu, a poziom nieprawidłowych białek tau, amyloidu beta oraz alfa-synukleiny ustabilizował się lub spadł. Jednocześnie wzrósł poziom dopaminy – najbardziej u przyjmujących najwyższą dawkę. Nie zaobserwowano szkodliwych skutków ubocznych leczenia nilotynibem – prawdopodobnie dlatego, że dawka była znacznie niższa w porównaniu z leczeniem białaczki.
Niestety, po odstawieniu nilotynibu objawy powracają, a koszt leczenia sięga 10 tysięcy dolarów miesięcznie. Trwają rozmowy z producentem leku – być może uda się uzyskać zniżkę dla uczestników eksperymentu.
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Tagi: lek, bialaczka, parkinson, choroba, nilotynib
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje