Co piąty w Europie zgon nowotworowy wywołuje rak płuca
Rak płuca jest główną przyczyną śmierci z powodu nowotworów, w Europie przypada na niego aż co piąty zgon onkologiczny – wynika z udostępnionego PAP raportu „Breathing in a new era”, przygotowanego przez Economist Intelligence Unit (EIU). Zwrócono w nim uwagę na wyjątkowo dużą śmiertelność z tego powodu w naszym kraju.
Economist Intelligence Unit jest ośrodkiem analitycznym tygodnika „The Economist”. Jego najnowszy raport opublikowano w związku rozpoczynającymi się unijnymi konsultacjami na temat europejskiego planu walki z rakiem. Podkreśla się w nim, że największym wyzwaniem w onkologii jest wciąż rak płuca, odpowiedzialny za co piąty zgon z powodu nowotworów. Rak płuca zabija tyle samo Europejczyków, ile rak piersi, jelita grubego i prostaty łącznie.
W raporcie niekorzystanie wypadła Polska. Wynika z niego, że w naszym kraju jest wyjątkowa duża śmiertelność z powodu raka płuca. Wynosi ona 39 osób na 100 tys. mieszkańców i jest wyższa niż w Holandii (36 osób), Belgii (32) i Wielkiej Brytanii (30). Najmniejsza śmiertelność z powodu tego nowotworu jest w Szwecji i wynosi 19 osób na 100 tys. ludności.
We wszystkich krajach Unii Europejskiej umieralność z powodu raka płuca jest jednak wysoka, pięcioletnie przeżycia uzyskuje się jedynie u 13-17 proc. chorych. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nowotwór ten w 2018 r. zdiagnozowano u 470 tys. Europejczyków, a 388 tys. zmarło z powodu tej choroby.
Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w Polsce na raka płuca każdego roku umiera ponad 23 tys. chorych, z kolei rak piersi jest przyczyną 6,5 tys. zgonów, rak jelita grubego – 12 tys., a rak prostaty – około 5 tys.
Raport Economist Intelligence Unit wskazuje na konkretne i możliwe do zastosowania rozwiązania, mające na celu polepszenie sytuacji pacjentów z rakiem płuca w poszczególnych krajach. Krajowe wytyczne zawarte w Narodowej Strategii Onkologicznej powinny przede wszystkim „obejmować szybką ścieżkę opieki dla osób z podejrzeniem raka płuca w celu przeprowadzenia badań diagnostycznych oraz zapewnienia jak najszybszego skierowania pod opiekę specjalistyczną”.
Polscy eksperci przyznają, że szybka diagnostyka i jak najwcześniejsze rozpoczęcie odpowiedniego leczenia raka płuca to główny problem polskiej onkologii. Wskazuje na to opublikowany niedawno raport „Sytuacja pacjentów z nowotworem płuca”, przygotowany przez organizacje pacjentów wspólnie z Polską Grupą Raka Płuca, skupiającą czołowych w naszym kraju specjalistów zajmujących się leczeniem tego nowotworu.
Według kierownika Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Rodryga Ramlaua, u chorych z podejrzeniem raka płuca wykonywanie badań diagnostycznych do czasu postawienia diagnozy na ogół trwa to od 4 do 6 miesięcy. To zbyt długo – podkreśla - ponieważ niektórym chorym odbiera to szansę na radykalne leczenie, a czasami nie można u nich zastosować nawet leczenia systemowego.
„Aż 80 proc. przypadków raka płuca wykrywa się dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy możliwości leczenia są znacznie ograniczone” - zwraca uwagę prof. Tadeusz Orłowski, kierownik Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Wczesne stadia choroby najczęściej wykrywa się przypadkowo, podczas badań okresowych w ramach medycyny pracy, kiedy trzeba wykonać RTG klatki piersiowej.
Warto pamiętać, że płuca nie bolą. „Guzek, który rozwija się w obrębie płuca, nie daje praktycznie żadnych objawów” – ostrzega specjalista. Dlatego doradza on, szczególnie palaczom papierosów, żeby zrobili badania nawet wtedy, gdy pojawiają się najbardziej dyskretne objawy. Są to: przedłużający się kaszel, zmiana charakteru kaszlu, bóle w obrębie klatki piersiowej lub barku, częstsze infekcje, nieustępujące – mimo leczenia antybiotykowego – zapalenie płuc, czy też zakrzepica żylna, nie mówiąc o krwiopluciu.
Źródło: pap.pl
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje