Anomalie termiczne w głębi Ziemi to zapis dawnych zmian klimatu
"W czasie wierceń geologicznych w północno-wschodniej Polsce zaobserwowaliśmy, że górna część skał osadowych jest wyraźnie cieplejsza od ich głębszych partii. To stoi w sprzeczności z naturalnym procesem wzrostu temperatury wraz z głębokością" - opowiada twórca tej metody, dr Jan Szewczyk z PIG.
"Ta unikatowa w Europie inwersja (odwrócenie) temperatury występuje w rejonie Suwałk. Jest ona pozostałością powstałej w czasie zlodowacenia wisły wiecznej zmarzliny, sięgającej w tym rejonie do głębokości około 550 m. Warstwy skał występujących na większych głębokościach "zapamiętały" to znaczne ochłodzenie. Proces wzrostu temperatur związany z ociepleniem klimatycznym (które nastąpiło około 14 tys. lat temu), nie zdołał do czasów współczesnych zniszczyć śladów tych zdarzeń" - informuje dr Szewczyk.
Badania, prowadzone przez dr Szewczyka we współpracy z dr Jackiem Majorowiczem z Uniwersytetu Północna Dakota w USA i dr Janem Safandą z Czeskiej Akademii Nauk wykazały, że tak gruba warstwa zmarzliny mogła powstać w warunkach bardzo chłodnego klimatu przy średniej temperaturze rocznej minus 10 st.C.
U schyłku zlodowacenia wisły, gdy zaczęło się holoceńskie ocieplenie, średnia temperatura wzrosła o 18 st.C. Takie temperatury panowały na obszarze całej Polski, ale jedynie na obszarze Suwalszczyzny, ze względu na specyfikę budowy geologicznej, miąższość wiecznej zmarzliny przekraczała 550 m. W centralnej części Polski wahała się ona np. od 300 do 100 m.
Ślady tych zdarzeń klimatycznych wpłynęły również na zmiany wielkości strumienia cieplnego płynącego z wnętrza Ziemi ku jej powierzchni.
Obecnie w Państwowym Instytucie Geologicznym zakończono - sfinansowane przez KBN - opracowanie nowej mapy strumienia cieplnego dla obszaru Polski, uwzględniającej to zjawisko.
"Z badań rdzeni lodowych Antarktydy i Grenlandii, prowadzonych przez różne placówki naukowe na świecie wynika, że w ciągu ostatnich 420 tys. lat przeważał klimat chłodny. Wystąpiły w tym czasie cztery zlodowacenia, poprzedzielane stosunkowo krótkimi - trwającymi 10-20 tys. lat - ciepłymi integlacjałami" - mówi dr Szewczyk.
"Te okresy ciepłe były z punktu widzenia reżimu termicznego (szczególnie dla większych głębokości), relatywnie krótkimi epizodami w historii klimatycznej. Ich wystąpienie zostało szybko +zapomniane+ przez warstwy skalne. Do głębszych warstw sygnał o tych ociepleniach praktycznie nie dociera" - dodaje.
PAP - Nauka w Polsce, Andrzej Markert
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje