Pełnowartościowe i ujednolicone diety dla zwierząt laboratoryjnych
"U podstaw tego projektu leży potrzeba ujednolicenia wartości pokarmowej i składu diet, którymi żywione są zwierzęta laboratoryjne. Żywienie jest czynnikiem środowiskowym, który bardzo silnie oddziałuje na metabolizm zwierząt, na ich wzrost, rozwój, ale także na ich reakcję na czynniki doświadczalne" - powiedziała prof. Pastuszewska.
W Polsce nie ma norm, którym podlegałaby produkcja pasz dla zwierząt laboratoryjnych. Dotyczy to na przykład wartości energetycznej pokarmu. Dla zwierząt hodowlanych, takich jak drób, czy świnie, wartość energetyczna diety jest ściśle określona, natomiast dla zwierząt laboratoryjnych nie ma jak dotąd takich standardów.
Udział Instytutu w badaniach polega na zaproponowaniu optymalnego składu diet przeznaczonych dla zwierząt dorosłych, nad którymi prowadzone są badania, i dla zwierząt hodowlanych, a więc samic ciężarnych i karmiących, oraz odchowu młodzieży.
Diety te powinny pokrywać zróżnicowane potrzeby pokarmowe zwierząt na energię, białko, aminokwasy i inne składniki, a jednocześnie nie zawierać ich nadmiaru. Nie powinny także zawierać naturalnych związków tzw. biologicznie aktywnych, które działają modyfikująco na organizm i mogą wypaczać wyniki doświadczeń.
Kolejnym etapem badań jest ocena wartości pokarmowej tych diet i ich wpływu na organizm zwierząt np. na skład ciała, morfologię krwi, poziom enzymów wątrobowych i inne wskaźniki, świadczące o prawidłowości funkcji fizjologicznych.
"Eksperymentatorzy nie zawsze mają pewność, że pasza, jaką żywią zwierzęta nie ma wpływu na wyniki, jakie uzyskują w badaniach. Często laboratoria muszą importować paszę, płacąc za nią duże pieniądze" - wyjaśnia specjalistka.
Jakość diet dla zwierząt laboratoryjnych, jak podkreśla prof. Pastuszewska, zależy nie tylko od zaprojektowania ich składu i doboru odpowiednich komponentów, lecz w bardzo dużym stopniu od właściwego procesu ich produkcji.
"Partnerem Instytutu w programie Lab-Diets jest Wytwórnia Pasz inż. A. Morawskiego, która spełnia wysokie wymagania, określone w normach międzynarodowych, m.in. ISO" - zwraca uwagę.
Do zadań wytwórni należy wybór dostawców surowców, z których produkowane są pasze, ich odpowiednie przechowywanie, analiza oraz kontrola nad prawidłowością procesu produkcji - mieszaniem, granulowaniem, pakowaniem i dostawą.
Program rozpoczął się w połowie roku 2001. Jego celem jest opracowanie kilku standardowych diet, które mogłyby zostać wdrożone do produkcji i spośród których hodowca mógłby wybierać tę najbardziej odpowiednią.
Naukowcy pracują nad systemem oceny wartości energetycznej pokarmu i nad zawartością różnych składników odżywczych.
Jednym z problemów, które należy rozwiązać jest np. rodzaj białka dodawanego do paszy.
"W związku z wycofaniem mączek zwierzęcych z pasz dla zwierząt gospodarskich, niektóre państwa nie życzą sobie w ogóle mączek zwierzęcych, w tym także mączki rybnej, w paszach dla zwierząt laboratoryjnych. Na ogół w większości pasz stosuje się wtedy śrutę sojową jako źródło białka i aminokwasów" - mówi Pastuszewska.
"Przeprowadziliśmy badania, porównując w doświadczeniach żywieniowych różne źródła białka roślinnego (sojowe, ziemniaczane) z różnymi rodzajami białek pochodzenia zwierzęcego. Zrobiliśmy to po to, żeby wybrać takie źródła białka, które nie tylko mają dużą wartość, ale także nie działają modyfikująco na organizm zwierzęcia" - wyjaśnia.
Kilka zestawów przetestowano na zwierzętach hodowlanych. "Użytkownicy będą mogli wybierać spośród nich, w zależności od tego, czy potrzebują diet złożonych wyłącznie z białek roślinnych, czy też mogą stosować dodatki zwierzęce" - dodaje.
"Na koniec tych badań chcemy zaproponować kilka zestawów diet, które spełniałyby oczekiwania środowiska naukowego i które pozwalałyby uzyskiwać w miarę jednolitą i stałą odpowiedź organizmu zwierzęcia na badane czynniki doświadczalne" - mówi badaczka.
Szwedzkimi partnerami w projekcie są Wydział Biologii Komórek i Organizmu Uniwersytetu w Lund oraz firma Gramineer Int. AB z Ideon.
Ponieważ przesyłanie próbek pasz między polskimi, a szwedzkimi wytwórcami było przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej utrudnione, szwedzcy badacze opracowują nieco inny rodzaj diet.
"Oni opracowali i wyprodukowali w Polsce, w wytwórni w Kcyni, diety, które mają działać w sposób regulacyjny na mikroflorę i funkcje przewodu pokarmowego przy ekspozycji na czynniki rakotwórcze. Jest to trochę inna dziedzina badań, związana z profilaktyką przeciwrakową. Badania te mieszczą się w ogólnym programie, ale dotyczą trochę innego zagadnienia, bardziej specjalistycznego. Są to diety specjalne, stosowane w badaniach medycznych" - mówi prof. Pastuszewska.
W końcowej fazie projektu jedna ze szwedzkich firm podjęła się marketingu "Eureka Diets" i wprowadzenia tych diet jako standardowych w laboratoriach uniwersyteckich i przemysłowych, przede wszystkim w Szwecji, potem również na terenie innych krajów.
Projekt - noszący nazwę "Opracowanie standardów i wdrożenie produkcji pełnowartościowych pasz dla zwierząt laboratoryjnych", w skrócie Lab-Diets - jest prowadzony w Polsce przez Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt im. Jana Kielanowskiego PAN w Warszawie we współpracy z Wytwórnią Pasz z Kcyni.
W projektach Eureka biorą udział instytucje badawcze wspólnie z małymi i średnimi zakładami przemysłowymi. W programie muszą uczestniczyć co najmniej dwa państwa.
PAP
Chcesz o tym porozmawiać na FORUM?
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje