Nanodrucik wykrywa wirusy
Naukowcy z Harvard University opracowali metodę wykrywania pojedynczych wirusów na drodze elektrycznej. Służy do tego ultracienki, krzemowy "drucik", a dokładność rozpoznania jest bardzo wysoka. Prawdopodobnie dzięki podobnej technologii uda się zbudować mikroskopijne "laboratoria", które będą potrafiły rozpoznawać tysiące różnych wirusów.
Krzemowy drucik połączony jest z przeciwciałem odpowiadającym konkretnemu wirusowi. Kontakt wirusa z przeciwciałem daje charakterystyczną zmianę przewodności. Na razie udało się wykryć w ten sposób wirusa grypy - wynik potwierdził test immunofluorescencyjny. Sa już testy dla paramyxowirusa i adenowirusa.
Dotychczasowe metody rozpoznawania wirusów są pracochłonne albo niepraktyczne. Jeśli da się rozpoznawać pojedyncze cząstki wirusa, będzie to oznaczać ogromny postęp w diagnostyce. Tak duża czułość pozwoli postawić rozpoznanie przy pierwszych objawach, zanim jeszcze wirus powieli się w wielkiej liczbie kopii. Realna jest nawet identyfikacja poszczególnych szczepów wirusa - na przykład sztucznie stworzonych do celów terrorystycznych.
PAP
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje