Polskie media poświęcają nauce za mało miejsca
Zbyt rzadko i wybiórczo problematyką tą zajmują się natomiast, w jego ocenie, media niepubliczne.
Prof. Adamowski zauważa w polskich mediach "triumf sensacyjności nad informacją jakościową". "Należy podkreślić, że pogłębiająca się stale tabloidyzacja mediów sprawia, że prasa, radio i telewizja coraz bardziej uciekają od tematyki ambitnej, zwłaszcza edukacyjnej, na rzecz realizacji funkcji rozrywkowych" - powiedział Adamowski.
W jego ocenie, w sposób uporządkowany upowszechnianiem osiągnięć naukowych zajmuje się tylko prasa branżowa i środowiskowa, niektóre tytuły prasy ogólnopolskiej, a także radiofonia publiczna - nawet mimo zmiany profilu Radia BIS, które było liderem w tych działaniach.
"Znacznie mniejsze od publicznego radia osiągnięcia w upowszechnianiu osiągnięć nauki ma telewizja publiczna. Do historii tej instytucji przeszły już unikalne pod wieloma względami osiągnięcia programu »Sonda«, która gromadziła co tydzień przed telewizorami miliony widzów" - zwrócił uwagę prof. Adamowski.
Dzisiaj nie ma już w telewizyjnej ramówce tak znakomitych programów, "choć nie można powiedzieć, że telewizja pomija tą tematykę i nie realizuje misji w tym zakresie" - uznał medioznawca.
Profesor zauważył, że znaczącą, choć niedocenianą przez swoich odbiorców (czyli inne redakcje) rolę odgrywa Polska Agencja Prasowa, która posiada własną, wyspecjalizowaną redakcję naukową.
"Szkopuł jednak w tym, że serwisu PAP nie ma nikt obowiązku zamieszczać. Rzekłbym nawet, że redakcje prasy, radia i telewizji czynią to bardzo wybiórczo, wybierając tylko te jego fragmenty, które mają dla nich wartość doraźną. Tym samym wiele cennych informacji na temat nauki i jej osiągnięć nie zostaje upowszechnionych lub - poprzez przycięcie wiadomości do krótkiej notatki lub komunikatu - ulega dość poważnej deformacji" - podkreślił profesor.
Jego zdaniem, stale obniżający się poziom mediów, szukających sensacji i kierujących się względami ekonomicznej opłacalności, nie nastraja optymistycznie do przyszłych losów popularyzacji wiedzy i osiągnięć naukowo-badawczych.
Brakuje także dziennikarzy-profesjonalistów, którzy mogliby się tym zająć. Jak zauważa profesor, młodzi dziennikarze wolą realizować się w tematach bardziej "nośnych medialnie" niż w popularyzacji nauki.
PAP
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje