Laboratorium odzyskiwania danych
Tygodniowo do największego w Polsce laboratorium odzyskiwania danych w Katowicach trafia kilkadziesiąt różnych przypadków - zwykle klientami są firmy, które utraciły z komputerów strategiczne informacje.
"Jednak czasem zdarzają się przypadki niecodzienne i wyjątkowe, a ich liczba rośnie wraz ze wzrostem liczby spraw trafiających do naszej pracowni. Dlatego postanowiliśmy o nich opowiedzieć" - mówi Marcin Musil, dyrektor zarządzający firmy MBM Ontrack, zajmującej się odzyskiwaniem danych komputerowych.
Za najbardziej nietypowy przypadek utraty danych w Polsce uznano sprawę himalaisty Krzysztofa Wielickiego, który przez nieuwagę tragarza utracił dokumentację zdjęciową swojej ostatniej wyprawy. Wielicki archiwizował cyfrowe zdjęcia i nagrania w urządzeniu photobank. Podczas przerwy w marszu tragarz najpierw rozbił urządzenie rzucając na ziemię plecak, a potem na nim usiadł. Większość zdjęć odzyskano.
Odzyskane dane są często ważnym dowodem w sprawach kryminalnych. Do laboratorium trafił m.in. rozbity notebook, który uciekający przed policją przestępca - prawdopodobnie księgowy gangu - zrzucił z dachu trzypiętrowego domu. Podejrzanego złapano, a z komputera udało się odzyskać 16 proc. danych, które posłużyły jako dowód w sprawie.
Innym razem zatrzymany przestępca połknął kartę SIM swojego telefonu, z cenną dla policjantów książką adresową i godzinami rozmów. Kiedy policyjnym lekarzom udało się odzyskać kartę, nieco uszkodzona trafiła do laboratorium odzyskiwania danych.
Czasem od odzyskania danych bardzo wiele zależy. Tak było w przypadku pracowni rentgenowskiej dużego szpitala, która prowadziła komputerową bazę zdjęć rentgenowskich. Baza "rozsypała się", a zdjęcia i odpowiadające im opisy, włącznie z danymi pacjentów, pomieszały się. Zadaniem specjalistów było dopasowanie 17 tys. zdjęć rentgenowskich do właściwych opisów.
Z kolei w zakładzie produkującym serki homogenizowane "zwariowała" maszyna napełniająca pojemniki i zaczęła rozlewać serek po całym zakładzie. Inżynierowie zatrzymali urządzenie i oddali do laboratorium odzyskiwania danych komputer sterujący maszyną, aby odtworzyć oryginalny zapis programu sterującego.
Kiedyś, gdy na jednym z osiedli mieszkaniowych pracownik energetyki omyłkowo zwiększył wartość napięcia w gniazdkach, część mieszkańców straciła dane z komputerów. Niektórzy z nich zgłosili pretensje. W obawie o posadę elektryk zadeklarował, że odzyska utracone dane. Dzięki pomocy specjalistów dotrzymał słowa.
Specjaliści uratowali też młodego piekarza - spadkobiercę unikalnej receptury wypieków, od pokoleń przekazywanej z ust do ust. Najmłodszy w rodzinie piekarz postanowił zapisać receptury w komputerze. Kilka lat po tym, gdy odeszli seniorzy rodu, awaria komputera spowodowała utratę wszystkich danych. Eksperci uznali przypadek za łatwy i dane odzyskali, a piekarnia działa do dziś.
Trafiają się też przypadki wynikające z nieporozumień małżeńskich. Pewien mężczyzna zaniepokoił się, że żony często nie ma w domu, a gdy jest - rozmawia z kimś za pośrednictwem internetowego komunikatora.
Chciał wiedzieć z kim, ale żona - zdenerwowana brakiem zaufania i ciągłymi pytaniami - wykasowała komunikator z zapisem całej korespondencji. Mąż nie dał za wygraną i postanowił odzyskać wykasowane dane. Okazało się, że żona planowała z koleżanką niespodziankę na rocznicę ich ślubu.
Za nietypowy specjaliści z MBM Ontrack uznali też przypadek odzyskania danych z komputera zalanego podczas powodzi w Pradze we wrześniu 2002 roku. Specjaliści poradzili wówczas, że aby łatwiej odzyskać dane, nie można dopuścić do wyschnięcia uszkodzonych nośników. Pewien Czech bardzo dosłownie potraktował poradę i dostarczył do laboratorium dysk w wypełnionym wodą akwarium. Dane udało się odzyskać w blisko stu procentach.
PAP - Nauka w Polsce, Marek Błoński
Skomentuj na forum
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje