Popularyzator nauki - kolejna nominacja
Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim i Studium Dziennikarskiego UW. Pracę dziennikarską rozpoczął już w czasach studenckich pisząc do tygodnika "Ekran". Potem został zatrudniony w dziale publicystyki ówczesnego "Tygodnika Demokratycznego".
"Od tego czasu mam awersję do tekstów dłuższych niż na trzy strony" - wspomina.
Idealnym medium, w którym nawet skomplikowany temat trzeba umieć omówić krótko i syntetycznie, okazała się Polska Agencja Prasowa, z którą red. Markert związał się już w czerwcu 1964 roku.
"Zaczynałem w Oddziale Warszawsko-Mazowieckim, potem w Biuletynie Nauka-Technika, ale od początku podejmowałem tematykę naukową" - podkreśla.
Pisał o nauce z pasją, zaangażowaniem i dużą pomysłowością, co przyniosło mu przydomek "Wicherek PAP-u". Pseudonimem "Wicherek" określano wówczas bardzo popularnego prezentera telewizyjnego Czesława Nowickiego, który "rozkręcił" prognozy pogody.
Pierwsza poważną imprezą naukową, na której red. Markert się sprawdził był międzynarodowy Kongres Archeologii Słowiańskiej w Warszawie 1965 roku.
Od początku zafascynowała go przede wszystkim tematyka archeologiczna i badania polarne. "Byłem też jednym z pierwszych dziennikarzy naukowych zajmujących się tematyką badań kosmicznych, co robię do dziś" - dodaje.
W kilku dziedzinach, m.in. w problematyce polarnej, geologii, paleontologii, archeologii, zdobył autorytet w środowisku dziennikarzy naukowych, co owocowało zamówieniami na jego teksty.
Jego zaangażowanie w pisanie o paleontologii doprowadziło nawet do tego, że jego przełożeni w PAP postanowili wprowadzić... "embargo na mamuty" - śmieje się. "Uznali, że za dużo piszę o starych kościach" - opowiada.
Jako pierwszy zaczął też pisać o zmianach klimatu i anomaliach pogodowych - było to w latach 70., a więc w czasach, gdy podawane były tylko urzędowe prognozy pogody. "Pisałem o roku bez zimy i zimie stulecia" - wspomina.
Praca niestrudzonego popularyzatora, także poza PAP - m.in. w "Kurierze Polskim", przyniosła mu wiele nagród, w tym nagrodę Klubu Dziennikarzy Naukowych SDP, w prestiżowym konkursie Wiedza-Technika-Postęp i w konkursie im. Wincentego Rzymowskiego. Był również współlaureatem nagród zbiorowych, które zdobywał Zespół Nauka-Technika PAP.
Od kilku instytucji otrzymał pamiątkowe medale za działalność popularyzatorską, m.in. od Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, Komitetu Badań Polarnych PAN.
"Miałem parę newsów które poszły w świat" - mówi skromnie. Na teksty red. Markerta powoływały się zagraniczne agencje, a przedruki jego artykułów pojawiały się nawet za oceanem - w prasie polonijnej w USA i Kanadzie.
PAP - Nauka w Polsce
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje