Polacy odkryli nowy sposób niszczenia komórek rakowych
"Cała onkologia nakierowana jest obecnie właśnie na apoptozę" - podkreśla prof. Stępień, szef polskiego zespołu, w którego skład wchodzą naukowcy z Zakładu Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN.
Jeśli w ludzkich komórkach dochodzi do zniszczeń DNA (wywołanych np. w przypadku czerniaka promieniami UV), może nastąpić rozwój raka. Zmutowane komórki niepohamowanie mnożą się, a także przenoszą w inne miejsca, powodując przerzuty nowotworu.
Organizm ludzki może się jednak bronić uruchamiając proces apoptozy. Polega on na tym, że chore komórki, aby się nie mnożyć i nie wywoływać w organizmie raka, doprowadzają się "altruistycznie" do samobójczej śmierci.
"W pewnych warunkach, wywołanych między innymi działalnością surwiwiny, do apoptozy nie może dojść. Komórki uwalniają się spod kontroli, buntują" - tłumaczy prof. Stępień.
Surwiwina (od ang. survive - przeżywać) zawdzięcza swoją nazwę oryginalnym właściwościom. To obecne w komórkach białko, łącząc się z innymi białkami regulującymi proces apoptozy, uniemożliwia śmierć chorych komórek, czyli umożliwia ich przeżywanie.
Aby w takiej sytuacji zniszczyć komórkę rakową stosuje się dwa sposoby: hamowanie aktywności surwiwiny bądź aktywności białka HBXIP (jako że funkcjonuje ono zawsze w połączeniu z surwiwiną i wpływa na jej działanie).
Polacy odkryli trzeci sposób - hamowanie nowego białka, będącego partnerem HBXIP (którego nazwy ze względów prawnych nie chcą jeszcze podać).
"Wiemy, jaki gen powoduje powstawanie naszego białka" - mówi prof. Stępień. - "Jeśli zablokujemy aktywność tego genu za pomocą procesu wyciszania genów, wstrzymamy syntezę białka, umożliwimy apoptozę i komórki rakowe będą umierać".
Jest nadzieja, że na bazie polskiego odkrycia powstanie nowy lek przeciwko rakowi. Prawa do opatentowanych wyników badań nad surwiwiną kupił za ogromną sumę amerykański farmaceutyczny gigant Eli Lily i prowadzi już badania kliniczne. Mała grupa pacjentów otrzymuje preparat wyciszający gen surwiwiny. Podobnie mogłoby być w przypadku Polaków. "Otrzymaliśmy już oferty od polskich i zagranicznych firm farmaceutycznych" - informuje prof. Stępień.
Jak zaznacza, na razie nie jest pewne, czy manipulowanie nowoodkrytym białkiem okaże się skuteczne w niszczeniu nowotworów u zwierząt i ludzi.
"Jest stanowczo za wcześnie, aby planować jakiekolwiek badania z udziałem pacjentów. Na razie prowadzimy doświadczenia poza organizmem, na komórkach hodowanych in vitro. Potrzebne są badania na myszach, na które zgodę uzyskać możemy najwcześniej za kilka miesięcy" - mówi prof. Stępień.
"Poza tym musimy na te badania zdobyć pieniądze, a to potrwa. Jeśli wszystko nam się uda, wówczas - z uwagi na długość tych procedur - nowy lek przeciw rakowi powstanie, najwcześniej, za kilka lat".
PAP - Nauka w Polsce, Joanna Poros
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje