Ropa wyżej, wodór bliżej
Wodór można uzyskać z wody, gazu ziemnego, biomasy, przez fotosyntezę, a nawet - co ważne w przypadku Polski - wykorzystując węgiel. Przy spalaniu wodoru w silniku oprócz wody powstaje niewielka ilość tlenków azotu, natomiast w przypadku ogniw paliwowych - czysta para wodna. Ogniwo paliwowe pozwala uzyskać podczas niskotemperaturowego procesu utleniania prąd elektryczny, a jego wydajność energetyczna jest znacznie większa niż silnika spalinowego.
Ze względu na istniejącą olbrzymią i kosztowną infrastrukturę - rafinerie, stacje benzynowe czy miliony samochodów, przejście z ropy na wodór będzie wymagało dziesięcioleci. Tym ważniejsze jest dobre przygotowanie - zresztą wodorem bardzo interesują się koncerny paliwowe.
W Petten zainstalowano urządzenie do badania ogniw paliwowych o dużej mocy (do 100 kilowatów). Można prowadzić długotrwałe testy wydajności i niezawodności przy zasilaniu wodorem o różnej czystości, w różnych temperaturach, przy dużej i małej wilgotności powietrza, pod wpływem wibracji. Dzięki temu ogniwa będą bardziej niezawodne, co w przypadku masowego produktu ma zasadnicze znaczenie.
W usytuowanym na uboczu i obsypanym piaskiem bunkrze o ścianach z betonu metrowej grubości testowane są zbiorniki gazu - muszą wytrzymać tysiące cykli napełniania gazem pod ciśnieniem kilkuset barów. Wodór z łatwością przedostaje się przez najmniejsze szczeliny, dlatego zbiorniki mają budowę wielowarstwową - wewnątrz plastik, później zbiornik metalowy, superwytrzymała mechanicznie warstwa włókien węglowych z dodatkiem żywicy epoksydowej, a z zewnątrz - odporny na wpływy środowiska laminat szklany.
Taki zbiornik powinien wytrzymać wypadek samochodowy, kilkuminutowe działanie płomieni, a nawet trafienie pociskiem z broni palnej. Wyciek gazu nie może przekroczyć dopuszczalnej wartości. Być może w przyszłości wymagające dużo miejsca zbiorniki ciśnieniowe zostaną zastąpione przez zbiorniki wypełnione wiążącymi wodór nanocząsteczkami.
W odróżnieniu od benzyny wodór jest bezwonny. Niezbędnym elementem wszelkich instalacji są zatem niezawodne czujniki pozwalające go wykryć. Taki czujnik musi reagować już przy bardzo niskim stężeniu wodoru w powietrzu, ale też nie może "głupieć" przy poważnym wycieku. Powinien też być bardzo selektywny - na przykład spryskanie szyby samochodu płynem zawierającym alkohol nie powinno być interpretowane jako wyciek.
W 11 miastach - między innymi Londynie, Amsterdamie czy australijskim Perth - testowane są 33 wodorowo-elektryczne autobusy zasilane ogniwami paliwowymi. Oprócz trzytonowej instalacji na dachu, zmodernizowanego zwieszenia i elektrycznego silnika nie różnią się od zwykłych - są bardzo niezawodne i ciche, mogą przejechać bez tankowania 250 km. Taki właśnie autobus odwiózł dziennikarzy z Petten na lotnisko Schiphol.
Na całym świecie powstają samochody, samoloty czy nawet motocykle na wodór. Ogniwa paliwowe mogą zasilać telefony komórkowe i kamery wideo. Amerykańskie promy kosmiczne są od dziesięcioleci napędzane skroplonym wodorem. Ostatnio w USA pomyślnie zakończyły się testy samolotu na ogniwa paliwowe.
Wiele prac utajniono - wojsko widzi w ogniwach paliwowych ciche i wydajne źródło energii dla noktowizorów, systemów łączności, a nawet siłowników wspomagających mięśnie żołnierza.
PAP
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje