Sklonowane dzikie koty mają dzieci
Według badaczy, narodziny potomstwa ze sklonowanych przedstawicieli dziko żyjących zwierząt oznaczają ogromny zwrot w działaniach mających na celu ochronę zagrożonych gatunków. "Poprzez udoskonalanie procesu klonowania oraz rozmnażanie się sklonowanych zwierząt możemy ocalić geny tych osobników, które mogłyby nie mieć szansy reprodukcji w naturalnych warunkach. Ponadto, możemy ocalić geny dziko żyjących zwierząt" - wyjaśnia dr Betsy Dresser, która kierowała zespołem naukowców pracujących w Centrum Audubon.
Naukowcy zajmowali się dzikimi kotami afrykańskimi (Felis libyca) przez kilka lat. Pierwsze klony udało im się uzyskać w roku 2003.
Matki małych kotków to Madge i Caty - obie są klonami innej samicy Nancy. Cała ósemka młodych ma jednak wspólnego ojca - sklonowanego samca o imieniu Ditteaux.
Zwierzęta z gatunku Felis libyca są trochę większe od kotów domowych. Nie są gatunkiem zagrożonym, są więc idealnym "organizmem modelowym" do badań, które - jak sądzą naukowcy - pewnego dnia pomogą uratować dzikie zwierzęta przed całkowitym wyginięciem.
Jednakże nie wszyscy ekolodzy są tak entuzjastycznie nastawieni do tego pomysłu. "Klonowanie nie oddala i nie zmniejsza największych zagrożeń dla przetrwania zagrożonych zwierząt. Ich ochrona powinna skoncentrować się na całych populacjach i ich siedliskach" - ocenia szefowa programu ochrony gatunków WWF dr Susan Lieberman.
Naukowcy z Nowego Orleanu chcą kontynuować swoje badania. Muszą sprawdzić, czy sklonowane zwierzęta byłyby w stanie reprodukować się już "na wolności" oraz czy są w stanie nauczyć się, jak przetrwać i polować w warunkach naturalnych.
Pierwszym sklonowanym ssakiem została w 1996 r. owca Dolly.
ONET
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.









Recenzje