Myszy są zdolne do empatii
Gryzonie trzymano w przezroczystych pudełkach. Aby wywołać ból wstrzykiwano im do jamy brzusznej kwas octowy w stężeniu 0,9 proc. Powoduje to bolesne skurcze brzucha, tak że myszy zwijają się z bólu. Roztwór wstrzykiwano bądź obydwóm gryzoniom, bądź tylko jednemu z pary.
Okazało się, że gryzonie stawały się bardziej wrażliwe na bolesne skurcze brzucha, gdy ich współtowarzyszki z klatki również cierpiały. Dotyczyło to jednak wyłącznie par, które wcześniej się znały. Zdolność do "współodczuwania" bólu pojawiała się po 2-3 tygodniach wspólnego przebywania.
Gdy roztwór podano tylko jednej z myszy, jej reakcja bólowa była znacznie słabsza. Zdaniem autorów pracy, działo się tak dlatego, że zwierzę nie widziało podobnej reakcji u drugiej myszy.
Jak podkreślają, jest to dowód na to, że myszy w jakiś sposób odczytują sygnały o cierpieniu innych osobników.
Aby sprawdzić jak to się dzieje naukowcy powtórzyli eksperyment, ale ustawili między myszami z jednej pary przeszkodę, tak by nie mogły się one widzieć. Wówczas wrażliwość gryzoni na ból nie zmieniała się pod wpływem współtowarzysza. Wyłączenie zmysłu słuchu, węchu, jak również zablokowanie kontaktu fizycznego nie wpływało na zdolności do empatii. Nie można jednak wykluczyć, że jakiś wpływ na to wywiera tu system feromonów, odbieranych w inny sposób niż bodźce zapachowe.
Autorzy pracy wykluczyli, że wzrost wrażliwości myszy na ból był efektem stresu - wyższy poziom stresu odnotowano bowiem w parach gryzoni, które się nie znały. Nie mogła być również efektem zwykłego naśladownictwa. Okazało się bowiem, że obserwacja cierpiącego towarzysza zwiększała reakcję również na ból innego rodzaju, np. wysoką temperaturę przykładaną do łapki.
Jak tłumaczy prof. Mogil, prawdziwa zdolność do empatii jest prawdopodobnie unikalna dla ludzi i ewentualnie dla wyższych naczelnych. Z najnowszych badań wynika jednak, że pewne jej zawiązki, rodzaj "zaraźliwości emocjonalnej", pojawiły się już wcześniej w ewolucji i są obecne u innych, niższych ssaków, podkreśla badacz.
Prof. Mogil od lat zajmuje się badaniem wpływu genów i środowiska na odczuwanie bólu. Pracując na amerykańskim Uniwersytecie Stanu Illinois w Urbana-Champaign, jako pierwszy zidentyfikował on specyficzne czynniki genetyczne odpowiedzialne za różnice w reakcji na ból u kobiet i mężczyzn.
Badacz liczy, że najnowsza praca jego zespołu pomoże też lepiej zrozumieć sposób, w jaki czynniki społeczne wpływają na odczuwanie bólu i reakcję na bodźce bólowe u ludzi.
PAP
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje