GMO tak jak Euro, dopiero w 2012?
Zgodnie z ustawą o paszach z 2006 roku, przepis zabraniający stosowania pasz genetycznie modyfikowanych ma wejść w życie 12 sierpnia 2008 roku. Resort chce jednak przesunąć ten termin. W opinii ministerstwa, pozwoli to na przygotowanie rządowych programów wsparcia produkcji pasz alternatywnych.
Eksperci podkreślają, że nie ma możliwości zastąpienia powszechnie stosowanej soi GMO, z uwagi na brak możliwości pozyskania komponentu pasz, który zawierałby ponad 50 proc. białka. Jak wyjaśnił w piątek PAP dyrektor Izby Zbożowo-Paszowej Maciej Tomaszewicz, soja produkowana jest głównie w Argentynie, Brazylii i Stanach Zjednoczonych. 95 proc. surowca jest modyfikowane genetycznie. Polska rocznie sprowadza ok. 2 mln ton śruty sojowej, wchodzącej w skład pasz dla trzody i drobiu.
Resort rolnictwa uważa, iż zastąpienie tak dużej ilości surowców wysokobiałkowych wymaga rozwinięcia w Polsce na dużą skalę upraw roślin strączkowych czy pastewnych, co potrwa kilka lat. W naszym kraju najwięcej produkuje się śruty rzepakowej, ale ona ze względu na niższą zawartość białka tylko częściowo może zastąpić śrutę sojową.
Według Tomaszewicza, zakaz stosowania pasz GMO doprowadzi do spadku opłacalności produkcji, ponieważ błyskawiczne wzrosną ceny pasz nie zmodyfikowanych genetycznie. Dodał, że wyższe koszty chowu zwierząt spowodują zaś spadek konkurencyjności mięsa w eksporcie. Jednocześnie do Polski z krajów UE będzie napływać tańsze mięso ze zwierząt karmionych paszami GMO.
Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego, opóźnienie wejścia tego przepisu pozwoli na przeprowadzenie dodatkowych badań w sprawie wpływu GMO na środowisko. Resort chce zainicjować rozpoczęcie takich badań w Polsce.
Sawicki w ubiegłym tygodniu powiedział, że nadal obowiązuje stanowisko sformułowane przez rząd PiS. Wyjaśnił, że w stanowisku tym jest odwołanie do respektowania prawa unijnego w zakresie GMO. Jednocześnie mówi się, że Polska będzie krajem wolnym od GMO.
Minister wyjaśnił, że kilka dni temu wicepremier Waldemar Pawlak zobowiązał ministrów rolnictwa i środowiska do wypracowania nowego, wspólnego stanowiska rządu w tej sprawie. Resorty te mają różne zdanie w sprawie GMO. W opinii Sawickiego, stanowisko rządu nie może być sprzeczne z regulacjami UE.
Z unijnej dyrektywy z 2001 roku wynika, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazywać, ograniczać i utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO, jeśli takie rośliny zostały dopuszczone na szczeblu unijnym. Mogą jednak tymczasowo ograniczyć lub zakazać ich stosowania.
Po zakończeniu konsultacji społecznych w sprawie projektu odbędą się uzgodnienia międzyresortowe.
www.onet.pl
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje