Trawnik bez trawy powstał w londyńskim parku
Pachnący trawnik składający się z kwiatów i roślin innych niż trawa, stworzony w jednym z londyńskich parków, oferuje lepsze środowisko dla owadów zapylających niż tradycyjne zielone kobierce - przekonują naukowcy.Pozbawiony trawy "trawnik", złożony z 75 gatunków roślin, to pomysł Lionela Smitha z University of Reading. Powstał w Avondale Park na zamówienie Rady Gminy Kensington i Chelsea w wyniku czteroletnich badań.
"Pomysł powstał dzięki ogrodowi moich rodziców, w którym zupełnie zmarniała trawa, a za to kwitły dzikie kwiaty. Wyglądało to pięknie" - powiedział Smith portalowi BBC News.
Badacz zaznacza, że kwietny kobierzec został zaprojektowany tak, aby unoszące się zapachy pobudzały zmysły, stąd np. obecność mięty drobnej (Mentha requienii). Rosną tam m.in. stokrotki, astry, koniczyna łąkowa, macierzanka, rumianek, mięta polej (Mentha pulegium) i uważany powszechnie za chwast jastrzębiec kosmaczek. Smith przekonuje, że taki bogaty w bioróżnorodność, "przyjazny owadom zapylającym patchwork", przyciąga ponad 25 proc. więcej owadów niż "tradycyjne trawniki".
Co ważne, taką przestrzeń trzeba kosić od trzech do dziewięciu razy w roku; tymczasem popularne od XVII w. angielskie trawniki trzeba przycinać nawet 20-30 razy w roku. Ponadto jest odporna na suszę i choroby, a poza tym nie wymaga stosowania herbicydów.
"Ludzie uważają, że koniecznością jest posiadanie zielonego trawnika, którego utrzymanie wymaga ciężkiej pracy i przemysłowych ilości chemikaliów (...) To jest łatwa w uprawie alternatywa, która jest lepsza dla zwierząt i klimatu" - powiedział Smith.
Źródło: http://www.naukawpolsce.pap.pl/
Wpływ ojca na zdrowie dziecka jest większy, niż podejrzewano
Wynika z najnowszych badań publikowanych przez „Health Psychology”.
Naukowcy odkryli, dlaczego statyny mogą powodować ból mięśni
Statyny to bardzo skuteczne leki obniżające poziom cholesterolu.
Prof. Duch: boty AI jednoczą się i porozumiewają bez udziału ludzi
Prowadzą wiele działań w przestrzeni niedostępnej dla człowieka.











Recenzje