Opaska poprawi jakość snu
Na studiach mieliśmy dużo nauki a mało czasu, dlatego postanowiliśmy stworzyć urządzenie, które pozwoli nam monitorować sen, dzięki czemu będziemy mogli spać bardziej efektywnie - mówi w rozmowie z PAP Kamil Adamczyk, szef firmy Interclinic, która stworzyła opaskę analizującą jakość snu.Firma Intelclinic stworzyła elektroniczną opaskę na oczy, pozwalającą monitorować sen i poprawić jego jakość. Urządzenie analizuje sen i wysyła za pośrednictwem łącza Bluetooth informacje do specjalnej aplikacji w smartfonie. Następnie dane są analizowane i telefon budzi nas w odpowiednim momencie. Pomysł Polaków docenili jurorzy konkursu LeWeb 2013 w Paryżu i przyznali firmie pierwszą nagrodę. W konkursie wzięło udział 700 start-upów, czyli firm, które opracowują innowacyjne.
Firmę założyli dwaj absolwenci Politechniki Warszawskiej - Janusz Frączka, Krzysztof Chojnowski oraz student Uniwersytetu Medycznego w Warszawie - Kamil Adamczyk.
PAP: Dlaczego zdecydowali się państwo na stworzenie urządzenia monitorującego sen?
Kamil Adamczyk, szef firmy Intelclinic: Pomysł zrodził się podczas studiów. Razem z kolegami mieliśmy dużo nauki a mało czasu i zainteresowaliśmy się snem polifazowym. Przejście na sen polifazowy (sen polifazowy jest alternatywą do snu normalnego, tzw. monofazowego, polega on na tym, że zamiast nocnego snu, śpi się w kilku cyklach krótszych drzemek w ciągu doby – PAP) sprawiło mi jednak wiele trudności, dlatego zaczęliśmy się zastanawiać, w jaki sposób można ten proces ułatwić. Dlatego postanowiliśmy stworzyć urządzenie, które pozwoli nam monitorować sen, dzięki czemu będziemy mogli spać bardziej efektywnie.
PAP: Na czym polega działanie państwa urządzenia?
K.A.: To jest urządzenie monitorujące sen, pozwalające użytkownikowi sprawdzać, czy śpi prawidłowo czy raczej powinien coś zmienić. W okularach zainstalowane są czujniki, które będą monitorować podczas snu aktywność elektryczną mózgu, ruchy gałek ocznych oraz mięśni i na tej podstawie otrzymamy wykres naszego snu.
Ponieważ jest to urządzenie, które będzie skierowane na szeroki rynek konsumencki, to z założenia nie będzie ono tak dokładne, jak urządzenia medyczne. Pozwoli ono jednak na sygnalizowanie nieprawidłowości wykrytych automatycznie i zaproponuje konsultacje z lekarzem. Jednak dane te nie będą miały wartości diagnostycznych.
Dzięki urządzeniu użytkownicy będą po prostu bardziej świadomi swojego snu. Pozwoli to m.in. na zauważenie i ewentualne wyeliminowania behawioralnych zaburzeń snu i poprawienie higieny snu.
Podkreślam jednak, że nie należy traktować tego jako diagnozy, tylko jako swego rodzaju sugestii, że może być coś jest nie tak z naszym snem i warto udać się do lekarza.
PAP: Udało się wam zebrać potrzebne na produkcje pieniądze, niedawno otrzymaliście nagrodę w Paryżu w konkursie dla młodych innowacyjnych firm. Co dalej?
K.A.: Pierwsze urządzenia mamy dostarczyć w kwietniu przyszłego roku. W najbliższym czasie rozpoczniemy współpracę z prywatną kliniką snu w Polsce, aby zwiększyć precyzję naszego urządzenia. Mamy nadzieję, że dzięki współpracy z lekarzami i szpitalami uda nam się opublikować wyniki naszych badań zatwierdzonych i opisanych przez profesjonalnych lekarzy. Planujemy także rozpoczęcie współpracy z klinikami i szpitalami uniwersyteckimi w USA i zobaczymy, jak to się rozwinie.
PAP: Sen polifazowy wzbudza wiele dyskusji, można spotkać opinie, że nie jest do końca zdrowy, że trudno go stosować w życiu. Co panowie na to.
K.A.: W Polsce pojawiły się opinie, że jesteśmy zwolennikami i propagatorami snu polifazowego, a my tylko chcemy dać ludziom możliwość przestawienia się na sen polifazowy. My zawsze podkreślamy, że najzdrowszy jest sen 9-godzinny i takiego snu nic nie zastąpi. Zdarzają się jednak w życiu człowieka takie momenty, w których trudno jest spać 9 godzin. Dlatego nasze urządzenie może pozwolić ustabilizować sen tak, aby zawsze wychodził on nam na dobre. Jeżeli ktoś śpi regularnie 4 godziny, bo na tyle pozwala mu praca, to nie będą do niego przemawiały argumenty, żeby spać 9 godzin, bo to jest zdrowe. Trzeba znaleźć rozwiązanie jak mu pomóc zoptymalizować te 4 godziny.
PAP: Dla kogo przede wszystkim przeznaczone będzie urządzenie?
K.A.: Myślę, że przede wszystkim dla osób, które są bardzo zapracowane, żeby zwiększyć ich świadomość jak ważny jest zdrowy sen. Ale także każda osoba, która będzie chciała lepiej spać, będzie mogła z niego korzystać. Chcemy także podjąć współpracę z liniami lotniczymi, żeby pasażerowie lotów transatlantyckich mogli monitorować swój sen i ewentualnie lepiej rozkładać swoje drzemki przed i po podróży, aby zniwelować skutki zmian stref czasowych.
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje