Zobaczyć przejście Wenus i nie stracić wzroku
Niestety, nieostrożni mogą już niczego więcej nie zobaczyć - ostrzegają astronomowie.
Tranzyt zacznie się około godziny 7:20, a skończy około 13:20. Łącznie spektakl będzie trwać 6 godzin, czyli wystarczająco długo, aby przez chwilę móc zerknąć na jego przebieg.
Bezpośrednie patrzenie na Słońce grozi uszkodzeniem światłoczułej siatkówki oka i utratą wzroku. Ponieważ siatkówka nie ma receptorów bólu, a utrata wzroku ujawnia się po pewnym czasie, łatwo zrobić sobie krzywdę. Szczególnie niebezpieczne jest patrzenie przez lunety i inne przyrządy optyczne.
Także aparaty fotograficzne, zwłaszcza cyfrowe, mogą ulec uszkodzeniu, jeśli są kierowane bezpośrednio na Słońce bez użycia bardzo ciemnego, szarego filtru.
Lustrzanki z teleobiektywem i bez specjalnego bardzo ciemnego (współczynnik około 1000) filtru, podobnie jak lornetki, zwiększają zagrożenie utratą wzroku, a ich światłomierz może ulec uszkodzeniu.
Trzeba patrzeć bez lunety przez odpowiedni filtr lub rzutować obraz z lunety czy lornetki na biały ekran - choćby kartkę papieru.
Jako filtr najlepsza jest przepuszczająca 0,0003 procent światła ciemna szybka numer 14 używana przez spawaczy (dostępna w sklepach ze sprzętem BHP) lub też okulary spawalnicze. Innego rodzaju filtry - na przykład płyty kompaktowe czy opakowania po chipsach z metalizowanej folii - nie dają gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ nawet jeśli "na oko" światło nie razi, mogą przepuszczać zbyt dużo niewidzialnego, a groźnego dla oka promieniowania podczerwonego - ostrzega pismo "Sky and Telescope". Raczej trudno znaleźć spektrometr, by ocenić jakość zaimprowizowanego filtru. Z kolei zwykłe szkiełko okopcone nad świeczką jest niewygodne i niepewne - warstwa sadzy łatwo się ściera.
Podczas niedawnego (2003) zaćmienia Słońca wiele osób stosowało całkowicie zaświetlone (zupełnie czarne) klisze rentgenowskie lub filmy, zapisywalne płyty kompaktowe i dyskietki komputerowe (zwłaszcza stare 5-calowe). Płyty CD-ROM są dość ciemne, jeśli włókno zapalonej żarówki ledwo przez nie widać (niektóre płyty jednak mają warstwę aluminium tak cienką, że nie nadają się na filtry). Obraz widziany przez dyskietki jest niezbyt wyraźny i ponieważ przepuszczają sporo podczerwieni, specjaliści mają zastrzeżenia co do bezpieczeństwa takiej obserwacji.
Dobrze się sprawdzają dwie warstwy całkowicie naświetlonego, wywołanego i utrwalonego czarno-białego filmu fotograficznego (filmy rentgenowskie z natury mają warstwę emulsji po obu stronach i są duże, ale nie mogą mieć jaśniejszych miejsc). Zaświetlone slajdy po wywołaniu nie zawierają srebra, więc przepuszczają za dużo podczerwieni.
Jeśli mamy umieszczoną na statywie lunetę lub lornetkę, należy - nie patrząc przez nią na Słońce - wycelować ją w jego kierunku i ustawić za okularem biały ekran, na przykład kartkę papieru.
Zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie są dość ciemne, aby zabezpieczyć oko przed bezpośrednio padającymi promieniami Słońca - mogą służyć wyłącznie jako dodatkowe zabezpieczenie.
Jak poinformował PAP redaktor naczelny redaktor naczelny Polskiego Portalu Astronomicznego Krzysztof Czart, instytucje astronomiczne i edukacyjne organizują pokazy w różnych miastach Polski. Portal Astronomia.pl (http://www.astronomia.pl), we współpracy z obserwatoriami astronomicznymi i planetariami, planuje internetowy pokaz zjawiska "na żywo". Będą to transmisje aż z czterech miast: Torunia, Łodzi, Wrocławia i Krakowa. Adres witryny internetowej z transmisjami: http://www.astronomia.pl/wenus2004
Zjawisko tranzytu Wenus można wykorzystać do pomiaru jednej z podstawowych jednostek długości w astronomii, jaką jest odległość Ziemi od Słońca, zwana "jednostką astronomiczną". Skoordynowane pomiary momentów czasu zetknięcia się planety Wenus z brzegiem tarczy słonecznej pozwalają na wyznaczenie tej wartości - wyjaśnił Krzysztof Czart.
Wyjaśnił, że został powołany międzynarodowy program "Venus Transit 2004", którego organizatorzy będą zbierać wyniki pomiarów z różnych krajów. Program ma też na celu popularyzację astronomii i nauki w społeczeństwie.
Strona polskiego koordynatora programu VT-2004 to: "www.astro.uni.wroc.pl/vt-2004.html".
"Zjawisko z 8 czerwca jest znakomitą okazją dla nauczycieli i uczniów na przeprowadzenie niecodziennej lekcji fizyki. Niestety, jedynie 16 szkół z Polski zarejestrowało swój udział w programie VT-2004" - dodał.
PAP
Chcesz o tym porozmawiać na FORUM?
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje