Aktywność genów widoczna w badaniu MRI
Naukowcom z Carnegie Mellon University udało się nakłonić komórki organizmu do wytwarzania substancji, która działa jak środek cieniujący - daje wyraźny sygnał podczas badania za pomocą magnetycznego rezonansu jądrowego. Metoda ta jest powszechnie stosowana w medycynie przy badaniu mózgu i tkanek miękkich. Badany organizm umieszcza się w polu magnetycznym kilkadziesiąt tysięcy razy silniejszym od ziemskiego i poddaje działaniu fal radiowych.
Aby "oznakowane" komórki wyraźnie różniły się od otoczenia, wyposażono je w gen produkujący ferrytynę, białko które zwykle gromadzi żelazo w nietoksycznej postaci. Obecność ferrytyny daje silny sygnał w badaniu MRI i zmodyfikowane komórki wyraźnie widać. Łącząc gen ferrytyny z innym genem można śledzić także jego obecność.
Dzięki wytwarzaniu znacznika bezpośrednio w tkankach można osiągnąć wyjątkowo dużą rozdzielczość, nawet w przypadku głęboko położonych narządów. Miałoby to ogromne znaczenie dla kontroli wyników terapii genowej - metody, po której specjaliści wiele sobie obiecują, natomiast wyniki wciąż są bardzo skromne. Terapia genowa powinna teoretycznie pozwolić na korygowanie genetycznie uwarunkowanych zaburzeń i leczenie licznych chorób.
Na razie udało się wprowadzić gen kodujący ferrytynę do mózgu myszy za pomocą osłabionego adenowirusa. Wirus taki potrafi wejść do komórki i wprowadzić do niej gen, ale brak mu sił, by się tam namnażać. W ciągu miesiąca obserwacji i podczas wielu badań MRI nie stwierdzono szkodliwego wpływu metody na mózg myszy.
PAP
Skomentuj na forum
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje