Groźny wirus grypy może wymknąć się naukowcom spod kontroli
"Jeśli wirus ten wydostanie się poza placówki naukowe, może spowodować groźną pandemię grypy" - komentuje przedstawiciel WHO Klaus Stohr, który kieruje programem ONZ dotyczącym grypy. Jego zdaniem, takie ryzyko istnieje, choć jest bardzo małe.
Szczep wirusa grypy H2N2 łatwo przenosi się między ludźmi. To właśnie on około 50 lat temu wywołał pandemię grypy (zwaną też epidemią azjatycką), która według różnych źródeł, uśmierciła od 1 do 4 mln osób.
Między październikiem 2004 r., a lutym 2005 r. wirus H2N2 trafił do 3 tys. 700 laboratoriów, z których większość znajduje się na terenie USA. Jak się okazało, został on rozesłany przez zespół naukowców z Collegium Amerykańskich Patologów (CAP), wraz z rutynowymi testami, które mają weryfikować jakość pracy laboratoriów mikrobiologicznych.
CAP jest to profesjonalne ciało naukowe, które pomaga laboratoriom mikrobiologicznym poprawić jakość detekcji, podsyłając im niezidentyfikowane próbki z różnymi mikrobami.
Na razie nie wiadomo, dlaczego CAP wybrało do testów tak zabójczy szczep wirusa grypy. Zazwyczaj wykorzystuje ono w tym celu obecnie krążące szczepy.
Pierwszy sygnał o rozesłaniu niebezpiecznewgo wirusa dotarł do agencji zdrowia ONZ 26 marca 2005 roku z Kanady.
Wszystkie laboratoria spoza Stanów Zjednoczonych (jest ich 61) zostały już powiadomione o niebezpieczeństwie i poinstruowane, jak należy zniszczyć próbki. Na razie nie wiadomo jednak, czy podobne informacje dotarły do wszystkich odbiorców testów w USA. "Do piątku mamy mieć na ten temat szczegółowe informacje" - przyznaje Stohr. Stohr zaznacza jednocześnie, że wszystkie placówki badawcze, które odebrały wirusa mają doświadczenie w manipulowaniu materiałem zakaźnym, zatem ryzyko, że ktoś się zarazi, jest bardzo małe. "Pierwsze testy z H2N2 zostały rozesłane już kilka miesięcy temu, a jak dotąd nie ma sygnałów o żadnych przypadkach infekcji tym groźnym wirusem" - podkreśla.
"Ryzyko pandemii jednak istnieje i będzie istniało, dopóki ostatni test z wirusem nie zostanie zniszczony" - mówi Stohr.
Szczep wirusa rozesłany przez CAP nie był wykorzystywany do produkcji szczepionek na grypę od 1968 roku, co oznacza, że osoby urodzone później nie są na niego odporne lub ich odporność jest bardzo słaba - ostrzegają eksperci z WHO.
PAP
Skomentuj na forum
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje