Udział genów w rozwoju alzheimera większy niż sądzono
Wcześniejsze szacunki na temat udziału czynników genetycznych w rozwoju alzheimera były bardzo rozbieżne, przypominają autorzy pracy. Najnowsze wyniki potwierdzają jednak, przyjmowane z dużym sceptycyzmem, doniesienia o silnym wpływie genów na predyspozycje do choroby, komentuje prowadząca badania prof. Margaret Gatz.
Podważają jednocześnie szeroko akceptowaną teorię, która zakłada występowanie dwóch głównych postaci choroby Alzheimera - rodzinnej, uwarunkowanej czynnikami genetycznymi oraz tzw. sporadycznej, której rozwój zależy głównie od czynników środowiskowych.
Jak tłumaczy prof. Gatz, najnowsze analizy dotyczyły bowiem osób, u których wystąpiła sporadyczna postać alzheimera. "Okazało się, że wpływ genów na rozwój tej postaci choroby jest ogromny, innymi słowy, że ma ona silne podłoże genetyczne" - komentuje badaczka.
Zdaniem Gatz, wyniki, które uzyskał jej zespół są o tyle wiarygodne, że liczba osób objętych badaniami była duża i sięgnęła niemal 12 tys. par (a dokładnie 11 tys. 884) bliźniąt szwedzkich. To 10 razy więcej, niż w dotychczasowych badaniach.
W momencie rozpoczęcia badań uczestnicy mieli od 65 lat i więcej. Choroba Alzheimera wystąpiła w przypadku 392 par - przynajmniej u jednego z bliźniąt.
Analizy statystyczne wykazały, że ryzyko alzheimera zależy średnio w 79 proc. od czynników genetycznych.
W pozostałych 21 procentach ryzyko choroby było związane z czynnikami tzw. środowiska specyficznego. Określa się je jako zasób indywidualnych, specyficznych dla danej jednostki doświadczeń, czyli osobistą historię życia jednostki. Mogą to być na przykład doświadczenia wynikające z kolejności urodzin, różnego rodzaju zdarzenia losowe, jak urazy, choroby, wpływy poza rodzinne, np przynależność do różnych grup rówieśniczych.
Natomiast wpływ wspólnych czynników środowiskowych, tj. ogółu warunków panujących w rodzinie, do której należą bliźnięta, jak status społeczno-ekonomiczny, warunki materialne, klimat w rodzinie, sposób postępowania rodziców z dziećmi, ich metody wychowawcze, był znikomy. Geny wpływały w taki sam sposób na ryzyko alzheimera u kobiet i mężczyzn.
"To wcale nie znaczy, że wpływ środowiska jest mało istotny" - podkreśla kierująca grupa badawczą prof. Margaret Gatz z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Jej zdaniem środowisko może odpowiadać nie tylko za to, czy ktoś zachoruje na alzheimera, ale też, kiedy to nastąpi.
We wcześniejszych pracach prowadzonych w grupie bliźniąt prof. Gatz udało się zidentyfikować kilka czynników środowiskowych, które mogą chronić przed chorobą Alzheimera lub opóźniać jej rozwój. Są to m.in. mała liczba przebytych w przeszłości chorób zapalnych oraz praca wymagająca ciągłych kontaktów z innymi.
Poza tym najnowszych badań nie można odnosić do każdego pacjenta. Nawet bliźnięta jednojajowe, które są identyczne pod względem genetycznym, mogą się różnić podatnością na to schorzenie, podkreśla badaczka.
W badaniach wzięli udział naukowcy z Uniwersytetu w Goeteborgu, Karolinska Institutet i Uniwersytetu Joenkoeping w Szwecji oraz z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside i Uniwersytetu Południowej Florydy. JJJ
PAP - Nauka w Polsce
Skomentuj na forum
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje