Seweryński: będzie więcej pieniędzy na badania i rozwój
Polski udział w piątym i szóstym (obecnym) programie ramowym w dziedzinie badań i rozwoju technicznego nie jest zadowalający. Dodatni bilans piątego programu (lata 1998-2002), w którym Polska uczestniczyła jeszcze jako kraj kandydujący do UE, w dużej mierze wynika z redukcji ówczesnej polskiej składki. Finansowy bilans udziału w szóstym programie (2002-2006) jest na razie ujemny.
"Nie umieliśmy o te fundusze zabiegać i nie umieliśmy w pełni wykorzystać naszego potencjału badawczego. Wykorzystaliśmy pieniądze w niewielkim tylko procencie" - podkreślił Seweryński w Brukseli, gdzie uczestniczył w spotkaniu unijnych ministrów ds. badań.
Wysokość funduszu na lata 2007-13 nie jest jeszcze znana. Zamiast zakładanych wstępnie 70 mld euro, będzie to prawdopodobnie od 35 do 50 mld euro. Seweryński chce, by w siódmym programie ramowym polskim ośrodkom przypadło co najmniej 400 mln złotych rocznie - dwa razy więcej niż obecnie.
O unijne środki ma się starać więcej ośrodków badawczych. Resort chce też, by brały one udział w dużych projektach silnych konsorcjów, a nie - tak jak obecnie - w wielu małych przedsięwzięciach. Zachętą do starania się o unijne fundusze ma być podwyższenie stawki, która służy do obliczania kosztów badań. Nie wiadomo, o ile, ale obecnie - mówi Serweryński - polska stawka jest cztery razy niższa niż średnia unijna.
"Mamy stawki zaniżone z powodu wynagrodzeń pracowników naukowych. Kiedy wyceniamy koszty pracy badawczej dla potrzeb siódmego programu ramowego, to nie ma żadnego powodu, żebyśmy ich nie doceniali w porównaniu z tym, co jest na Zachodzie" - podkreśla minister. Zaznacza, że jego resort sprawdza jeszcze, czy takie podwyższenie stawki będzie zgodne z prawem UE.
Zyskałyby ośrodki akademickie, gdzie prowadzone są badania, bo jeśli wygrają konkurs, to dostaną więcej pieniędzy. Ponieważ w skład kosztów badań wchodzą też wynagrodzenia badaczy, większa stawka pozwoliłaby im więcej zarobić. "Będą mogli być lepiej wynagrodzeni, kiedy realizują program badawczy w ramach programu ramowego" - mówi Seweryński.
Jego zdaniem, takie rozwiązanie "pozwoli nam zaabsorbować większe pieniądze (...) i przyciągnąć większe zainteresowanie badaczy". "To nie będzie rodziło podziałów, będzie rodziło zainteresowanie. Jeżeli ktoś wystąpi z projektem badawczym, będzie miał szansę na to, że osiągnie powodzenie, także finansowe" - podkreśla minister.
PAP - Nauka w Polsce, Michał Kot
Skomentuj na forum
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje