Słuchawki przylegające do... skroni
Słuchawki nowej generacji zamiast do uszu przylegają do skroni. Dzięki temu dźwiękowe wibracje trafiają poprzez kości do receptora słuchu.
W przeciwieństwie do tradycyjnych słuchawek, sprzęt nowej generacji nie wprawia w drgania błony bębenkowej. Nie narażają zatem uszu na zbyt głośne dźwięki, nie nadwerężają słuchu i nie powodują jego osłabienia. Poza tym, nie zakrywając uszu, słuchawki te nie blokują dopływu innych dźwięków. Dlatego można jednocześnie słuchać muzyki i tego, co dzieje się w otoczeniu.
Słuchawki nowej generacji kosztują 14 i pół tysiąca jenów, czyli równowartość 400 złotych. Są przeznaczone do przenośnych odtwarzaczy dźwięku, ale w nieodległej przyszłości mają zostać przystosowane do wykorzystania w telefonach komórkowych.
IAR
Skomentuj na forum
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje