Debata w Sejmie o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju
Centrum ma być finansowane głównie z budżetu państwa, ze środków ministerstwa nauki. Będzie też mogło korzystać z funduszy europejskich, z międzynarodowych programów badawczych i z komercjalizacji wyników prowadzonych badań - wyliczał Seweryński.
Według projektu, centrum ma być "państwową agencją badawczą wdrażającą politykę naukową i innowacyjną państwa". Ma ono realizować "strategiczne dla państwa programy badawcze i prace rozwojowe, które określa minister nauki. Centrum będzie określać zadania badawcze, warunki ich realizacji, ogłaszać konkursy na ich wykonanie, zawierać umowy i nadzorować wykonywanie tych badań. Będzie też wspierało komercjalizację i inne formy transferu wyników badań naukowych i prac rozwojowych do gospodarki" - mówił Seweryński.
Ideę utworzenia centrum ostro skrytykowała Krystyna Łybacka (SLD) uznając, że nauka polska wymaga reformy generalnej, a nie zmian cząstkowych.
Posłanka powołała się na uzasadnienie do projektu ustawy, gdzie utworzenie NCBiR nazwano "elementem reformy polskiej nauki". "Co z pozostałymi elementami tej reformy - systemu finansowania nauki, struktur instytucjonalnych?" - pytała Łybacka. Przypomniała też, że rząd zapowiedział nowelę ustawy o finansowaniu nauki i że trwają prace nad nowelizacją ustawy o jednostkach badawczo-rozwojowych. "A co z ustawą o wspieraniu innowacyjności z 2005 r.? Dlaczego te prace nie są skorelowane?" - dopytywała się posłanka.
Łybacka uznała, że "gdybyśmy faktycznie mieli do czynienia z zamiarem reformy systemu polskiej nauki", to minister nauki "jako wybitny prawnik - wiedzący, że każda incydentalna, epizodyczna zmiana prawa rzadko przynosi pozytywne rezultaty - przedstawiłby pakiet rozwiązań, które byłyby instrumentami realizacji głównych celów. Bez skorelowania wszystkich ustaw może i realizujemy program Prawa i Sprawiedliwości, ale na pewno nie reformujemy polskiej nauki" - stwierdziła.
Sam projekt ustawy o NCBiR Łybacka nazwała "reformą urzędu, a ściślej - reformą ministerstwa". "Wysoka Izbo! Żadne Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, żadna państwowa agencja badawcza. Zwykła agencja rozdziału środków, nazywajmy rzecz po imieniu" - protestowała.
Słabe strony projektu wytknęła też Anna Zielińska-Głębocka (PO). Jej zdaniem utworzenie centrum będzie zdublowaniem istniejącej ścieżki budżetowego finansowania badań i rozwoju. "Czy decyzja (o utworzeniu centrum - NwP) wynika z tego, że zwiększono środki na naukę, czy też z tego, że ministerstwo nie radzi sobie z zagospodarowaniem pieniędzy? Czy narodowe centrum będzie faktycznie lepiej niż ministerstwo zarządzało tymi samymi pieniędzmi? Czy dzięki temu powstaną oszczędności w ministerstwie nauki?" - pytała posłanka.
Zielinska-Głębocka uznała jednak, że idea utworzenia centrum "jest pewnym rozwiązaniem administracyjnym, które może okazać się lepsze od tego, co robi teraz ministerstwo".
Również Tadeusz Sławecki (PSL) uznał, że trzeba doprecyzować wiele rozwiązań projektu, "aby nie skończyło się tak jak z zakładami produkcji osocza". Zapowiedział jednocześnie poparcie swojego klubu dla projektu.
Z kolei Gabriela Masłowska z Ruchu Ludowo-Chrześcijańskiego wyraziła obawę, czy po utworzeniu centrum środki na naukę "nie będą konsumowane przez strukturę nowotworzoną, a nie przez badaczy". Posłanka zastanawiała się też, czy zamiast tworzyć NCBiR, nie wystarczy zreorganizować lub udoskonalić prace ministerstwa.
W piątkowym głosowaniu posłowie zdecydują, czy projekt przekazać do prac w komisji nadzwyczajnej "Solidarne Państwo" (o co wnioskowała Izabela Kloc z PiS), czy też - do prac w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i do rozpatrzenia w Komisji Gospodarki, co sugerowała większość posłów.
Projekt ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) trafi do sejmowej komisji nadzwyczajnej "Solidarne Państwo". Tak zdecydowali posłowie w piątek 30 marca - 214 głosami za, przy 198 przeciw i dwóch wstrzymujących się.
PAP - Nauka w Polsce, Anna Zdolińska
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje