Nie ma oczu, ale widzi
Caenorhabditis elegans to wolno żyjący, niepasożytniczy nicień, o długości ok. 1 mm, który żyje w glebach klimatu umiarkowanego. Chociaż znany jest już od 19 wieku, dopiero od połowy lat sześćdziesiątych 20 wieku używany jest jako modelowy organizm we współczesnej genetyce i naukach biologicznych.
Shawn Xu wraz z zespołem z University of Michigan odkrył, że skierowanie światła na głowę lub ogon robaka powoduje, że ucieka on tak, aby uniknąć oświetlenia. Podczas doświadczeń jeżeli błysk światła kierowany był na głowę nicienia kiedy przesuwał się do przodu, robak zatrzymywał się i zawracał. Naukowcy odkryli też grupę neuronów czuciowych nicienia, które są odpowiedzialne za taką reakcję.
Autorzy wykazali, że światło pobudza te komórki za pośrednictwem kanałów jonowych otwieranych cyklicznymi nukleotydami (związkami pełniącymi w komórce rolę przekaźników sygnału np. cAMP i cGMP). Jak podkreślają badacze komórki fotoreceptorowe kręgowców działają za pośrednictwem takich samych kanałów, co sugeruje że proces wykrywania światła, może być zachowany ewolucyjnie zarówno u nicieni jak i u kręgowców.
Shawn Xu tłumaczy również, że taki prymitywny system wzrokowy może pełnić dla nicieni funkcje ochronną. Ostrzega robaka, kiedy zbliża się do powierzchni ziemi, dzięki czemu nicień nie naraża się na niszczące działanie promieni słonecznych.
PAP/Onet
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje