Słuchając w trakcie Forum Nowej Nauki różnych wystąpień i propozycji, niechętnie patrzę na pojawiający się dualizm w akcentowaniu najważniejszych mechanizmów rozwoju otoczenia nauki. Na Forum zazębiał się on ze zróżnicowaniem, odnoszącym się do środowisk naukowych dyskutantów i z grubsza można go określić, jako podział kulturoznawczo (humanistyczno)–przyrodniczy. Zdaję sobie sprawę, że takie nakreślenie granic może być dużym uproszczeniem. Linia demarkacyjna uwidoczniona w tym podziale nie koniecznie przebiega (o czym pisze na swym blogu Anna Nacher) na płytkim poziomie akceptacji lub lekceważenia Facebooka czy Twittera, choć tym się często objawia.

Może być – proszę traktować tę opinię bardziej jak hipotezę a nie zweryfikowane twierdzenie – zakorzeniona głębiej, na fundamentalnym sporze skoncentrowanym na rozumieniu tego, co jest NAUKĄ. Jeśli przyrodnik nie dostrzega naukowej wartości w humanistycznych studiach, np. nad koncepcjami intertekstualności lub taktylnością przekazu medialnego, to niejako a priori może dyskwalifikować też jako nieistotną debatę nad – promowanymi przez humanistów – technologiami społecznościowymi, jako doskonałymi narzędziami komunikacji naukowej. To nie jest „naukowe” – powie mniej lub bardziej otwarcie. Pewnie często pomyśli sobie, że przecież nauka ma już wypracowane i opracowane metody, a tylko zamieszanie wprowadzają nowinki lansowane przez pseudo--naukowców postmodernistów.
A humaniści – pewnie zarzucą przyrodnikom brak otwartości, tradycjonalizm, naznaczą ich atrybutem „ludzi analogowych”, tych którzy nie widzą, że świat się rozwija i aby zrozumieć człowieka, trzeba znacznie więcej niż zrozumienie, jak funkcjonują białka i gdzie aktualnie przebywa czarna materia.
Wyjścia z takiej sytuacji są dwa: albo rozpoczniemy znów i po raz kolejny dyskusję o tym, co jest a co nie jest nauką. Drugie wyjście polega na trzymaniu się z dala od definicyjnych sporów, wymaga jednak równie dużego wysiłku, którego efektem jest próba zrozumienia i uznania wartości prac (naukowych) drugiej strony. Bez tego „hum-lab” nie jest możliwy.
Być może więc przełamanie tego dualizmu to jedno z największych wyzwań, jakie stoją przed nową nauką – Nauką 3 a może nawet 4.0.
fragment tekstu Piotra Żabickiego " Eksperymenty w otoczeniu nauki”
Tagi:
lab,
laboratorium,
laboratoria,
felieton,
nauka,
humaniści
wstecz
Podziel się ze znajomymi