Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności

Zamknij X
Ceramika
Strona główna Felieton
Dodatkowy u góry
Labro na dole

Nauka jest rodzaju żeńskiego - felieton

Tytuł dzisiejszego felietonu mógłby sugerować, że w nauce można się zakochać jak w kobiecie i że jest ona – jak każda kochanka – bardzo absorbująca i bardzo wymagająca. To wszystko prawda, jednak nie o tym chciałbym dzisiaj mówić. Chodzi mi o zjawisko feminizacji nauki. 

Jest to zjawisko nowe. Stereotyp „uczonego” podsuwa nam zawsze wyobrażenie mężczyzny. Takie słowa jak badacz, eksperymentator, odkrywca – jakoś bardziej naturalnie brzmią w formie męskoosobowej. Męski jest też adiunkt, doktor, docent, profesor. Co innego laborantka czy asystentka. O, tu forma żeńska brzmi bardzo naturalnie! 
Przyznam się, że zawsze mnie to denerwowało. Jako profesor dobrze wiem, że odsetek utalentowanych, bardzo pilnych i mających różne sukcesy studentek jest na pewno nie mniejszy, niż ich męskich kolegów. Moje obserwacje są z Wydziału Elektrycznego AGH (podaję tu jego skrótową nazwę, bo pełna jest bardzo długa). I widzę, że nawet na tym tradycyjnie bardzo męskim Wydziale, studentki - chociaż mniej liczne niż byśmy tego chcieli - stanowią nie tylko jego ozdobę, ale także bazę intelektualną. 
Inna rzecz, że studentek na Elektrycznym było zawsze bardzo mało. Opowiem o pewnym związanym z tym zabawnym zdarzeniu. 
Gdy objąłem w styczniu 1998 roku funkcję rektora AGH, moim ważnym zadaniem było „zwabienie” do Krakowa firmy Motorola. Firma ta, będąca jednym z czołowych wytwórców systemów informatycznych i telekomunikacyjnych, poszukiwała wtedy na obszarze Europy Środkowej lokalizacji dla swego kolejnego Centrum Oprogramowania. Sprawa była jednak trudna, bo Motorolę kokietowali także Czesi i Węgrzy, a w Polsce wielką ochotę na to Centrum miał bardzo ofensywny Wrocław. 

Żeby wzmocnić pozycję Krakowa zaprosiłem więc kilka razy przedstawicieli Motoroli na AGH, prezentując im nasze laboratoria naukowe i chwaląc się, jakich znakomitych studentów kształcimy, zwłaszcza w dziedzinie informatyki i telekomunikacji. Widziałem, że wiceprezydenta Motoroli Terrence Henga wszystko to dosłownie zachwycało. Zadowoleni byli też towarzyszący mu dyrektorzy James M. Howard i Pedro Ventura. Sielanka trwała jednak tylko do momentu, kiedy Prezydent Heng wspomniał o zasadach politycznej poprawności obowiązujących w amerykańskich firmach. Z zasad tych wynika między innymi obowiązek zatrudniania takiej samej liczby kobiet, jak mężczyzn. 

Macie chyba studentki? – zapytał z nadzieją Heng przypominając sobie grupy ładnych dziewcząt w holu pawilonu A0, przez który przechodził idąc do Rektoratu AGH. 
Owszem, mamy liczne studentki – odpowiedziałem - Na Wydziale Geologicznym, mieszczącym się tu w A0, a także na Ceramice, Matematyce Stosowanej, na Wydziale Humanistycznym i na Zarządzaniu… 
A na Informatyce? 

Zamiast odpowiedzi zaprosiłem Henga żeby wraz ze mną odwiedził studentów na Informatyce. Poszliśmy na losowo wybrany wykład. Był to wykład dla 1. roku, więc duża sala była pełna studentów (potem im ten zapał przechodzi). Weszliśmy, przeprosiliśmy wykładowcę i popatrzyliśmy na rzędy studenckich głów w amfiteatralnie spiętrzonych ławach. Były to głowy nie od parady, bo ci ludzie dostali się na te studia po trudnym konkursowym egzaminie, gdzie o jedno miejsce ubiegało się kilkunastu kandydatów. 

Lecz te głowy miały jedną wadę: 
Były wyłącznie męskie! 
Na całej ponad stuosobowej sali nie było ani jednej kobiety! 
Terry Heng tylko westchnął. 
Ale i tak wybrał Kraków i od kwietnia 1998 roku Centrum Oprogramowania Motoroli jest właśnie u nas. A ta opowieść niech będzie tłem dla następującego faktu, którym chcę się pochwalić. 
Otóż mimo takich okoliczności, jak wyżej opisane, pod moim osobistym kierunkiem otrzymało dyplom magisterski co najmniej sto studentek! Co więcej, wypromowałem 10 dziewcząt, które uzyskały doktorat w informatyce (pierwsza w 1986 roku), co na tym Wydziale jest ewenementem. Ale w związku z tym wiem dobrze, że w pracach naukowych kobiety sprawdzają się wyjątkowo dobrze: gromadzą pilnie duże zasoby wiedzy, wykazują chwalebną inwencję, przy badaniach są staranne i skrupulatne. W rywalizacji naukowej nie ustępują w niczym swoim kolegom. 
Piszę o tym wszystkim, bo przestudiowałem ostatnio dane na temat studiów doktoranckich jakie opublikował ZUS. Okazuje się, że we wszystkich województwach liczba kobiet przyjmowanych na studia doktoranckie jest większa, niż liczba mężczyzn. W Warszawie jest 4999 doktorantów i 5244 doktorantki. W Krakowie 2796 panów i 3025 pań. We Wrocławiu 2041 panów i 2160 pań. Podałem liczby dla największych ośrodków, ale w mniejszych jest tak samo. 
To daje do myślenia: W młodym pokoleniu naukowców będzie więcej kobiet niż mężczyzn! 
Panie nie tylko chętniej rozpoczynają studia doktoranckie, ale też częściej je kończą z sukcesem. W 2011 roku w Polsce obroniono 4 938 doktoraty. 2 543 obroniły kobiety! 
Przyszłość Nauki leżeć więc będzie w rękach kobiet. Może to dobrze, bo Nauka jest przecież rodzaju żeńskiego. 
Tylko jak nazywać damską odmianę mędrca?

 

Prof. R. Tadeusiewicz


Źródło: http://www.agh.edu.pl 


Tagi: kobieta, nauka, felieton, feminizacja, lab, laboratorium, laboratoria, biotechnologia
Drukuj PDF
wstecz Podziel się ze znajomymi

Informacje dnia: Drugi rok pandemii i nastroje mieszkańców Polski nie najweselsze Obraz depresji jest różny w mózgach kobiet i mężczyzn Co dziesiąta osoba może zakażać po więcej niż 10 dniach Dlaczego ludzie oszukują samych siebie? Jagody goji mogą chronić przed utratą wzroku związaną z wiekiem Badaczka z instytutu PAN - z prestiżowym grantem EMBO Drugi rok pandemii i nastroje mieszkańców Polski nie najweselsze Obraz depresji jest różny w mózgach kobiet i mężczyzn Co dziesiąta osoba może zakażać po więcej niż 10 dniach Dlaczego ludzie oszukują samych siebie? Jagody goji mogą chronić przed utratą wzroku związaną z wiekiem Badaczka z instytutu PAN - z prestiżowym grantem EMBO Drugi rok pandemii i nastroje mieszkańców Polski nie najweselsze Obraz depresji jest różny w mózgach kobiet i mężczyzn Co dziesiąta osoba może zakażać po więcej niż 10 dniach Dlaczego ludzie oszukują samych siebie? Jagody goji mogą chronić przed utratą wzroku związaną z wiekiem Badaczka z instytutu PAN - z prestiżowym grantem EMBO

Partnerzy

GoldenLine Fundacja Kobiety Nauki Job24 Obywatele Nauki NeuroSkoki Portal MaterialyInzynierskie.pl Uni Gdansk MULTITRAIN I MULTITRAIN II Nauki przyrodnicze KOŁO INZYNIERÓW PB ICHF PAN FUNDACJA JWP NEURONAUKA Mlodym Okiem Polski Instytut Rozwoju Biznesu Analityka Nauka w Polsce CITTRU - Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Akademia PAN Chemia i Biznes Farmacom Świat Chemii Forum Akademickie Biotechnologia     Bioszkolenia Geodezja Instytut Lotnictwa EuroLab

Szanowny Czytelniku!

 
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
 
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze strony internetowej Laboratoria.net w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będziemy my: Portal Laboratoria.net z siedzibą w Krakowie (Grupa INTS ul. Czerwone Maki 55/25 30-392 Kraków).

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług w tym zapisywanych w plikach cookies.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby:

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "zgadzam się" jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z portalu *Laboratoria.net, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Więcej w naszej POLITYCE PRYWATNOŚCI
 

Newsletter

Zawsze aktualne informacje