Tyrowo: Mimo protestów rusza budowa fabryki
Tadeusz Czyczel z komitetu społecznego Zielona Ostróda poinformował PAP, że za przyjęciem uchwały o zmianach w planie zagłosowało 10 radnych, trzech było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a jeden był nieobecny.
Plany budowy fabryki płyt wiórowych w zachodniej części Mazur wzburzyły dotychczasowych inwestorów, m.in. firmę kosmetyczną Dr Irena Eris, która buduje koło Ostródy hotelowy kompleks odnowy biologicznej, właściciela Zakładów Mięsnych Morliny firmę Animex, a także środowiska żeglarzy, mieszkańców stowarzyszonych w Społeczny Komitet Zielona Ostróda oraz Izbę Gospodarczą powiatu ostródzkiego.
Uważają oni, że Kronospan, który ma swoje fabryki w Mielcu, Żarach i Szczecinku, zatruwa środowisko wypuszczając chemikalia i trujące wyziewy. Zdaniem przeciwników budowy fabryki, może ona bezpowrotnie zniszczyć mazurskie środowisko: jezioro Drwęckie i rzekę Drwęcę, która jest rezerwatem.
Dyrektor Kronospanu Jerzy Wakuła powiedział, że za wcześnie jest mówić o planach inwestycji i raporcie ekologicznym. Obiecał jednocześnie, że zatrudnienie przy budowie fabryki przez rok znajdzie 1,5 tys. ludzi, a w samej fabryce pracę będzie miało do 600 osób. Roczny przerób drewna nowego zakładu ma wynosić 1,5 mln metrów sześciennych.
Zarząd Animexu, właściciela Morlin, zagroził, że jeśli radni zdecydują o budowie fabryki, przeniesie produkcję oraz wykorzysta wszelkie sposoby, by publicznie protestować przeciw inwestycji Kronospanu.
Przewodniczący rady nadzorczej firmy Dr Irena Eris, Jerzy Orfinger, powiedział, że gdy jego firma zaczynała 2,5 roku temu budowę kompleksu hotelowego w pobliżu Góry Dylewskiej koło Ostródy, radni gminy zapewniali, że region ten pozostanie ekologiczny. Orfinger podkreślił, że teraz, gdy jego inwestycja jest w połowie zrealizowana, radni postawili go w trudnej sytuacji. Jego zdaniem, fabryka Kronospanu przyniesie więcej strat dla mazurskiego regionu niż zysków.
Burmistrz Ostródy Jan Nosewicz uważa, że z powodu ciężarówek, które będą przewozić drewno i wyroby gotowe, powstanie duży problem komunikacyjny w mieście.
Przeciw budowie fabryki płyt wiórowych protestują także mieszkańcy stowarzyszeni w Komitecie Zielona Ostróda. Tadeusz Czyczel z komitetu powiedział PAP, że "piątkowa decyzja radnych jeszcze bardziej zmobilizuje ludzi, którym na sercu leży dobro ekologicznego regionu".
Wśród zwolenników budowy fabryki są natomiast bezrobotni, których w powiecie ostródzkim jest 33 proc.
Przeciwnicy inwestycji chcą, by uchwałę radnych gminy Ostróda unieważnił warmińsko-mazurski wojewoda.
PAP
wstecz Podziel się ze znajomymi










