Projekt rozporządzenia UE w sprawie kontroli substancji chemicznych
Celem REACH (Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals) jest jednak przede wszystkim ochrona środowiska i zdrowia ludzi. Ocenia się, że w dostępnych na rynku europejskim produktach znajduje się ponad 30 tys. substancji chemicznych, z których większość nigdy nie została przebadana pod względem działań niepożądanych. Badania naukowe wskazują tymczasem, że kontakt z toksycznymi związkami chemicznymi w środowisku może być przyczyną wielu zaburzeń, takich jak choroby nowotworowe, astma, niepłodność czy wady rozwojowe.
W praktyce wejście w życie REACH oznaczać będzie stworzenie od podstaw jednolitego systemu rejestracji substancji chemicznych. Testowane i rejestrowane mają być substancje, których produkcja przekracza tonę na przedsiębiorstwo rocznie, choć większość z nich, nieprzekraczająca 10 ton rocznie, ma być zwolniona z pełnych badań. Koszty badań mogą być rozłożone na kilka przedsiębiorstw, bo przyjęto klauzulę "jedna substancja, jedna rejestracja", co oznacza też wymianę informacji. Szczególnie szkodliwe dla zdrowia substancje mają być w miarę możliwości zastępowane alternatywnymi, bardziej bezpiecznymi odpowiednikami. Stosowanie niektórych związków ma być całkowicie zakazane. Nowe przepisy nałożą też na producentów obowiązek dokładniejszego informowania o składzie produktów oraz ewentualnych zagrożeniach dla zdrowia.
Pakiet REACH musi teraz zaakceptować Rada UE, w połowie 2006 r. planowane jest jego drugie czytanie w Parlamencie. Jeśli nie będzie przeszkód, rozporządzenie może zacząć obowiązywać w marcu 2007 r. Obecny projekt jest efektem kompromisu między Komisją Europejską, Wielką Brytanią, która w tym półroczu przewodniczy Unii oraz Niemcami, których przemysł najbardziej odczuje wejście w życie nowych regulacji. Można się jednak spodziewać, że przedstawiciele przemysłu i politycy, zwłaszcza konserwatywni, nadal będą się starali zablokować wejście regulacji w życie. Prace nad REACH trwają już siedem lat, projekt wraz z 1,5 tys. poprawek liczy już około tysiąca stron i jest uważany za jeden z najbardziej skomplikowanych unijnych aktów prawnych.
PAP
wstecz Podziel się ze znajomymi










