Katowicka SSE chce zajmować się inwestycjami typu brownfields
Władze KSSE zamierzają też zaproponować parlamentarzystom zmiany, które ułatwiałyby rekultywację terenów zdegradowanych. Potrzeba na to dużych pieniędzy. Wystarczy wspomnieć, że uzbrojenie terenu w przypadku inwestycji typu greenfield wynosi w KSSE średnio 20 zł za metr kw. Natomiast w przypadku terenów typu brownfields na uzbrojenie metra kw. trzeba wydać średnio 50 czy nawet 60 zł. KSSE we wspólpracy z gminami będzie chciała sporządzić mapę terenów nadających się do rekultywacji. - Przeszukujemy ustawodawstwo unijne, czy istnieją możliwości dodatkowego wsparcia - podkreśla prezes Wojaczek.
Pozyskiwanie nowych inwestorów przez KSSE idzie dobrze. W strefie ma zainwestować belgijska firma Vlassenroot i japońska Meiko Trans, która świadczy wyspecjalizowane usługi logistyczne. Vlasenroot zainwestuje w ciągu dwóch lat 48,8 mln zł. Zatrudniać ma 390 osób, które będą produkować konstrukcje stalowe. Natomiast Meiko Trans ma zainwestować 12,8 mln zł na centrum logistyczne, które będzie obsługiwać inne japońskie firmy. Wliczając obie te spółki KSSE pozyskała już w tym roku szesnastu inwestorów. Od początku roku zadeklarowali oni realizację projektów wartych 340 mln zł. Dzięki tym inwestycjom powstanie prawie dwa tysiące nowych miejsc pracy. Do końca roku KSSE powinna pozyskać ok. sześć nowych projektów. A może i dziewięć - wszystko zależy od rezultatów prowadzonych negocjacji.
Zainteresowane inwestycjami w KSSE są m.in. firmy z branży motoryzacyjnej, AGD i logistycznej. W przypadku firm logistycznych rozpatrują one możliwość uruchomienia w katowickiej strefie fabryk, z których każda zatrudniałaby przynajmniej 400 osób. Być może ulokują się one w Zabrzu, bądź w Dąbrowie Górniczej. W grę wchodzą tereny, na których znajdują się bocznice kolejowe.
PAP
wstecz Podziel się ze znajomymi










