Uczelnie i jednostki badawcze czeka konsolidacja
"Wyobrażam sobie, że po konsolidacji dzisiejsza wyższa szkoła zawodowa w Przemyślu będzie miała prawo na swoich murach umieścić napis +Uniwersytet Wschodnio-Europejski, kolegium w Przemyślu+. Pierwszy raz w Przemyślu będzie znajdował się uniwersytet" - podkreślił minister.
Jego zdaniem, konsolidacja z uczelniami akademickimi mogłaby wspomóc także kolegia nauczycielskie, które obecnie nie przyznają dyplomów akademickich, a nauka w nich trwa tak samo długo jak studia licencjackie. Według pomysłów MNiSW, uczelnie mające prawo przyznawania dyplomów mogłyby np. przeprowadzać egzaminy końcowe studentów kolegiów i przyznawać im dyplomy.
Konsolidacja ma na celu także pomoc uczelniom w wypełnieniu wymagań kadrowych, które według zapisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 r. muszą spełnić, aby móc działać na dotychczasowych zasadach. Czas na spełnienie tych wymagań szkoły mają do 2010 r.
Jak dodał prof. Seweryński, część szkół wyższych, zwłaszcza prywatnych, nie przetrwa spadku liczby studentów. Resort szacuje, że chociaż coraz większy odsetek młodzieży w wieku 19-24 lata będzie studiować, to liczba Polaków w tym wieku zmniejszy się na tyle znacząco, iż w roku akademickim 2015/2016 studentów będzie o ok. 400 tys. mniej niż w roku 2006/2007.
"Część uczelni z pewnością przestanie istnieć, ale to nie jest nic złego. Ja od dawna mówiłem, że prywatnych uczelni w Polsce jest za dużo. Szkoły silne kadrą i prestiżem, dobrze uczące, przetrwają" - tłumaczył minister.
Likwidacja czeka też najgorzej działające jednostki naukowe. Część zostanie też sprywatyzowana lub włączona w skład większych, silniejszych instytucji, które będą w stanie realizować poważne projekty badawcze. Pieniądze na badania będą, według zapowiedzi, rozdzielane przez dwie agencje, jedną koordynującą badania stosowane, drugą - badania podstawowe. Ma to, według MNiSW sprawić, że pieniądze na naukę nie będą przechodzić przez ministerialną biurokrację i nie będą mieli na nie wpływu politycy, czyli np. minister nauki.
Jak powiedział wiceminister nauki, Olaf Gajl, ważne jest też, aby polskie jednostki badawcze korzystały z większej części unijnych pieniędzy na naukę. Według danych resortu, w kończącym się 6 Programie Ramowym (PR) UE Polska miała finansowy udział 1,4 proc. MNiSW chce, aby z 7 PR, rozpoczynającego się od stycznia 2007 r. Polska pozyskała ok 2 proc. środków. W 7 PR na badania naukowe w Unii przewidziano ponad 50 mld euro.
PAP - Nauka w Polsce, Urszula Rybicka
PAP - Nauka w Polsce, Urszula Rybicka
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi










