Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności

Zamknij X
Niespodzianka
Strona główna Start

Radioaktywny polon wokół nas

Truciznę, która zabiła byłego oficera Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandra Litwinienkę, zdobyć jest niezwykle trudno - zapewniali jeszcze kilka dni temu eksperci. Nie jest to prawdą. Próbkę z radioaktywnym polonem można zamówić w internecie. Wykrył to dziennikarz "San Francisco Chronicle", który natrafił na ofertę amerykańskiej firmy United Nuclear. Całkiem legalnie sprzedaje ona i wysyła każdemu chętnemu (choć tylko w granicach USA) wszelakie promieniotwórcze źródła. Jest wśród nich polon - w cenie 69 dol.

Pogromca kurzu i zdobywca Srebrnego Globu

Kiedy media to nagłośniły, firma się obruszyła. Niemal natychmiast zamieściła informację, że sprzedaje tylko bardzo niewielkie ilości pierwiastka. Szczyptę, której nawet gołym okiem nie można dostrzec. "Trzeba byłoby kupić 15 tys.

naszych próbek i wydać na to blisko milion dolarów, by zgromadzić toksyczną dawkę. To wzbudziłoby na pewno podejrzenia, bo normalnie sprzedajemy jedną, dwie porcje na kwartał" - twierdzi właściciel firmy Bob Lazar. Zauważa też, że polon od dawna jest wokół nas. Znajdziemy go np. w amerykańskich sklepach fotograficznych - zawierają go niektóre szczotki (zwane antystatycznymi) używane do usuwania kurzu z klisz lub obiektywów.

Polon jest źródłem promieniowania alfa, które w powietrzu ma zasięg ledwie kilku centymetrów. Zatrzymuje go zwykła kartka papieru. Nie przebije się także przez zewnętrzną, złuszczoną warstewkę martwej skóry. Nie zaszkodzi więc nam, dopóki nie dostanie się do organizmu - np. z jedzeniem lub oddechem. Takie też ostrzeżenie widnieje na szczotkach (wraz ze standardowym "trzymać z dala od dzieci"). Po co jednak producenci dodają do nich polon?

Jego promieniowanie jonizuje cząsteczki powietrza, które potem neutralizują statyczne ładunki elektryczne na czyszczonych powierzchniach. Kurz przestaje się do nich kleić i łatwiej go usunąć. "New York Times" podaje, że śmiertelną dawkę polonu można zgromadzić, demontując sześć takich szczotek (łącznie kosztują nieco ponad 200 dol.). Jeszcze taniej wyjdzie wyłuskanie go z antystatycznego wentylatora jonizującego powietrze, jakie sprzedaje jedna z amerykańskich firm. Jeden egzemplarz za 225 dolarów ma w sobie porcję polonu wystarczającą do otrucia dziesięciu osób.

Oczywiście producenci tych gadżetów dokładają wysiłków, by radioaktywny składnik był w nich bezpiecznie i trwale uwięziony. Ale zdaniem prof. Petera Zimmermana z londyńskiego King's College pierwiastek można z nich "laboratoryjnie" wydobyć, choć nie jest to proste. Z pewnością zwykły kryminalista sobie nie poradzi. - Są dziesiątki równie toksycznych substancji, które są dużo łatwiej dostępne, a równie skuteczne w zabijaniu, np. rycyna czy abryna - podkreśla Bob Lazar.

Historia komercyjnego wykorzystania polonu jest długa. W latach 50. jedna z firm dodawała go do świec zapłonowych (miał ułatwiać przeskok iskry). Używano go również do produkowania energii elektrycznej w pierwszych satelitach, a w latach 70. ogrzewał radzieckie łunochody podczas zimnych księżycowych nocy (gram polonu emituje tyle energii, że rozgrzewa się do 500 stopni Celsjusza!).

Zanim ten pierwiastek trafił do cywila, korzystało z niego wojsko. W pierwszej bombie atomowej służył do zainicjowania reakcji łańcuchowej (w połączeniu z berylem jest dobrym źródłem neutronów).

Rosjanie są najtańsi

Skąd amerykańscy producenci biorą radioaktywny polon do swych urządzeń? W naturze ten pierwiastek można znaleźć w rudach uranu, gdzie pierwotnie w 1898 roku odkryła go Maria Skłodowska-Curie, z mozołem przerabiając całe tony uranowych odpadków. Dzisiaj do celów przemysłowych produkuje się go sztucznie - w reaktorach jądrowych, bombardując neutronami bizmut. Można go zamówić w Narodowym Laboratorium Oak Ridge w stanie Tennessee. - Ale obecnie prawie go nie sprzedajemy - mówi rzecznik laboratorium Bill Cabage. - Egzotyczne materiały radioaktywne najtaniej robią Rosjanie. Nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować - dodaje.

Potwierdzają to przedstawiciele rosyjskiej agencji energii atomowej Rosatom: - Miesięcznie produkujemy i sprzedajemy do USA osiem gramów polonu - powiedział szef agencji Sergiej Kirijenko.

GW, Piotr Cieśliński
Skomentuj na forum




Drukuj PDF
wstecz Podziel się ze znajomymi

Informacje dnia: Chemia powierzchniowa między grafenem a cieczami Dieta śródziemnomorska pomocna w osteoporozie Polacy opracowali innowacyjną metodę pozyskiwania metali Coraz mniej tlenu w wodach Bałtyku Lekkie, porowate materiały o wielu zastosowaniach Mózg unikalny jak odcisk palca Chemia powierzchniowa między grafenem a cieczami Dieta śródziemnomorska pomocna w osteoporozie Polacy opracowali innowacyjną metodę pozyskiwania metali Coraz mniej tlenu w wodach Bałtyku Lekkie, porowate materiały o wielu zastosowaniach Mózg unikalny jak odcisk palca Chemia powierzchniowa między grafenem a cieczami Dieta śródziemnomorska pomocna w osteoporozie Polacy opracowali innowacyjną metodę pozyskiwania metali Coraz mniej tlenu w wodach Bałtyku Lekkie, porowate materiały o wielu zastosowaniach Mózg unikalny jak odcisk palca

Partnerzy

GoldenLine Fundacja Kobiety Nauki Job24 Obywatele Nauki NeuroSkoki Portal MaterialyInzynierskie.pl Uni Gdansk MULTITRAIN I MULTITRAIN II Nauki przyrodnicze KOŁO INZYNIERÓW PB ICHF PAN FUNDACJA JWP NEURONAUKA Mlodym Okiem Polski Instytut Rozwoju Biznesu Analityka Nauka w Polsce CITTRU - Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Akademia PAN Chemia i Biznes Farmacom Świat Chemii Forum Akademickie Biotechnologia     Geodezja Instytut Lotnictwa EuroLab

Szanowny Czytelniku!

 
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
 
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze strony internetowej Laboratoria.net w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będziemy my: Portal Laboratoria.net z siedzibą w Krakowie (Grupa INTS ul. Czerwone Maki 55/25 30-392 Kraków).

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług w tym zapisywanych w plikach cookies.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby:

  • dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,

  • dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,

  • pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "zgadzam się" jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z portalu *Laboratoria.net, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Więcej w naszej POLITYCE PRYWATNOŚCI
 

Newsletter

Zawsze aktualne informacje