Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności

Zamknij X
Reklama1
Strona główna Start

Z dwóch - jedna

- Całe polskie szkolnictwo - począwszy od przedszkola, przez szkołę podstawową, średnią, do wyższej - wymaga reform. Niemniej jest tak, że im więcej reformujemy, tym więcej jest do reformowania, gdyż ciągle wszystko zostaje po staremu.

Obie strategie - choć krytykowane - są jednak potrzebne. Otóż koncepcja środowiska naukowego jest w istocie daleko posuniętym kompromisem między życzeniami uczelni państwowych i niepaństwowych. Zachowuje wiele rzeczy bez zmian, domaga się natomiast zwiększenia dotacji z budżetu państwa. W Polsce wydajemy na szkolnictwo wyższe bardzo dużo - 0,88% PKB, a okazuje się, że jest to ciągle za mało, dlatego że i studenci, i profesura, są mało mobilni. W jednym miejscu można pracować od uzyskania stopnia naukowego do emerytury. W rezultacie na niektórych uczelniach jest nadwyżka kadry naukowej, a na niektórych jej brakuje - stąd mnoży się dwuetatowość. Zgadzam się z projektem środowiskowym w tym obszarze, gdzie mowa o zwiększeniu środków na naukę, ale powstaje pytanie (bo nie jest to do końca rozstrzygnięte) - czym mają się zajmować uczelnie? Dydaktyką czy nauką? Czy mają być naukowo-badawcze, czy dydaktyczne? Taki podział jest trochę sztuczny, gdyż tam, gdzie jest dobra nauka, tam na pewno jest dobra dydaktyka, co nie oznacza, że każdy uczony jest dobrym dydaktykiem. Jest też w nim dość dziwne sformułowanie o uczelniach flagowych - nie wiadomo kto je wyznaczy, skoro najlepsze polskie uczelnie znajdują się pod koniec czwartej setki w rankingu światowym. A więc można powiedzieć, że te flagi polskich uczelni są w głębokim cieniu. Wadą systemu środowiskowego jest nie dotykanie trzech samorządnych struktur: Państwowej Komisji Akredytacyjnej, Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, oraz Centralnej komisji ds Stopni i Tytułów Naukowych, z czym w tym ostatnim przypadku się zgadzam, bo nie jest to czas rezygnacji z habilitacji. Uważam także, że uprawnienia RG SW są uprawnieniami słusznymi, acz nie mogą być niezmiennymi. Mam natomiast ogromne zastrzeżenia do PKA, która jest pozostająca poza jakąkolwiek kontrolą, a to oznacza, że decyzje trójki naukowców badających zgodność nauczania ze standardami i minimami kadrowymi mogą zniszczyć całe kierunki w szkołach kontrolowanych, o ile są one konkurencyjne dla uczelni, w których kontrolujący są zatrudnieni. W projekcie środowiskowym, w odniesieniu do uczelni państwowych mówi się, że jest on dostosowany do realiów dnia dzisiejszego z małym wyprzedzeniem i możliwością wprowadzenia dodatkowych zmian. Ale jednocześnie przewiduje się, że uczelnie wyższe mają misję do spełnienia. Pytanie, jak ta misja jest formułowana i czy dzisiaj - w nowych realiach - uczelnia nie powinna być także częściowo przedsiębiorstwem - co postuluje się w projekcie ministerstwa.

Myślę, że koncepcja środowiskowa jest kompromisowa i obliczona na ewolucję całego systemu. Czy do tego dojdzie - trudno powiedzieć, gdyż każda ekipa, która dochodzi do władzy, natychmiast zaczyna reformowanie od początku. Reformujemy więc już od 20 lat i okazuje się, że ilość nie przechodzi w jakość. O ile w 1989 r. mieliśmy ok. 450 tys. studentów, a dzisiaj mamy niespełna 2 mln, trudno jest wygenerować jakość ich kształcenia, która dzisiaj jest wymaganiem chwili.

Jeśli chodzi o projekt rządowy, to po pierwsze, jest w nim stwierdzenie, że o wszystkim winna decydować rada powiernicza. Otóż to nie jest tak, że ktoś, kto nie miał nigdy do czynienia z nauką a zostanie wybrany przez radę powierniczą - stanie się dobrym menadżerem uczelni. Z kolei nie każdy uczony jest dobrym organizatorem - uczeni na ogół nie są dobrymi organizatorami, choć zdarzają się chlubne wyjątki.

Jest także pewnym nieporozumieniem projekt utworzenia biura finansów szkolnictwa wyższego, które de facto miałoby decydować o wszystkim, co będzie się działo w szkolnictwie wyższym, przeznaczać środki na finansowanie wszystkich uczelni - państwowych i niepaństwowych.

Zaletą projektu rządowego jest dostosowanie szkolnictwa do realiów rynkowych - może nadmierne, bo o ile w projekcie środowiskowym jest zagubiona idea przedsiębiorczości, o tyle w rządowym jest nakierowanie szkolnictwa wyższego wyłącznie na przedsiębiorczość. Wydaje mi się, że nie jest to słuszne i możliwe do zrealizowania choćby z uwagi na przeszłość, europejskie i polskie tradycje historyczne.

Poza tym w sposób zasadniczy projekt ten ogranicza samorządność uczelni - w istocie żadna uczelnia nie mogłaby sama decydować o tym, co jest jej potrzebne, bo decydowaliby o tym urzędnicy. A oni nie zawsze wiedzą lepiej.

W rządowym projekcie jest też parę dość naiwnych propozycji reform, np. kierunki studiów, kierunki dyplomowane. Studia niestacjonarne mają się nazywać przedłużonymi, a licencjackie - college'em. Nie wiadomo po co wprowadzać obce nazewnictwo, skoro mamy dobre własne. Projekt rządowy zrywa więc dość radykalnie z polską tradycją akademicką.

Niestety, żaden z tych projektów nie zwalcza systemu biurokratyczno - etatystycznego w polskim szkolnictwie wyższym. Jesteśmy skrępowani standardami i zaleceniami, minimami programowymi, kadrowymi. System ten jest niewydolny, nieefektywny, a jego reformowanie zmierza jednak do tego, żeby wszystko zostało po staremu.

Te dwie strategie są jednak potrzebne po to, żeby wygenerować taką, która doprowadzi do rzeczywistych reform w szkolnictwie wyższym. Czy dojdzie do ich połączenia - nie wiem, ale trzeba uczynić coś, co wydobędzie polskie szkolnictwo wyższe z marazmu i zastoju, co nie będzie działaniem formalnym, ale będzie dotyczyć jakości i treści.

Sprawy Nauki




Drukuj PDF
wstecz Podziel się ze znajomymi

znajdz nas na fcb
Informacje dnia: Stypendia naukowe dla wybitnych młodych naukowców Nanomateriały pomagają w oczyszczaniu wody Pływanie zmniejsza ryzyko zgonu Męska płodność na poziomie molekularnym 16 mln euro dla naukowców zajmujących się żywnością Innowacyjne cewniki medyczne Stypendia naukowe dla wybitnych młodych naukowców Nanomateriały pomagają w oczyszczaniu wody Pływanie zmniejsza ryzyko zgonu Męska płodność na poziomie molekularnym 16 mln euro dla naukowców zajmujących się żywnością Innowacyjne cewniki medyczne Stypendia naukowe dla wybitnych młodych naukowców Nanomateriały pomagają w oczyszczaniu wody Pływanie zmniejsza ryzyko zgonu Męska płodność na poziomie molekularnym 16 mln euro dla naukowców zajmujących się żywnością Innowacyjne cewniki medyczne

Partnerzy

GoldenLine Fundacja Kobiety Nauki Warszawskie Stowarzyszenie Biotechnologiczne (WSB) „Symbioza” Obywatele Nauki NeuroSkoki Biomantis Uni Gdansk MULTITRAIN I MULTITRAIN II Nauki przyrodnicze KOŁO INZYNIERÓW PB ICHF PAN FUNDACJA JWP NEURONAUKA BIOOPEN 2016 QDAY Mlodym Okiem Nauka w Polsce CITTRU - Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Akademia PAN Chemia i Biznes Farmacom Świat Chemii Forum Akademickie Biotechnologia     Geodezja „Pomiędzy naukami – zjazd fizyków i chemików” WIMC WARSZAWA 2016 Konferencja Biomedyczna Projektor Jagielloński Instytut Lotnictwa EuroLab