Rynek diagnostyki obrazowej w latach 2012-2014 będzie rósł średnio o 14 proc. rocznie i w 2013 r. przekroczy wartość 1 mld zł – prognozuje PMR. Inwestycje w sektorze prywatnym, nadal płynące do Polski fundusze europejskie, jak również większy nacisk na prewencję w polityce zdrowotnej państwa pozwalają liczyć na to, że rynek diagnostyki obrazowej w Polsce będzie miał się dobrze i w 2013 r. jego wartość przekroczy 1 mld zł.
Czynniki wzrostu
Segmentowi sprzyjają również rosnące wydatki NFZ na refundację badań diagnostycznych.
„Im więcej NFZ przeznacza na finansowanie badań, tym bardziej optymistyczne są firmy świadczące takie usługi i tym chętniej inwestują one w sprzęt. Dlatego też w roku 2012 spodziewamy się przyspieszenia dynamiki wzrostu wartości rynku diagnostyki obrazowej do niemal 16 proc.” - wyjaśnia Monika Stefańczyk, główny analityk rynku farmaceutycznego i ochrony zdrowia w PMR, autorka raportu „Rynek diagnostyki obrazowej w Polsce 2012. Prognozy rozwoju na lata 2012-2014”.
Jak wyjaśnia, wzrost będzie możliwy m.in. dzięki zwiększeniu o blisko 15 proc. kontraktów NFZ na świadczenia z zakresu diagnostyki obrazowej. Największych wzrostów – w granicach 20 proc. - można się spodziewać w segmencie badań z zakresu medycyny nuklearnej.
Tylko na własnym podwórku
Polscy przedsiębiorcy działający na analizowanym przez PMR rynku zdecydowanie chcą korzystać z jego potencjału, znacznie rzadziej myśląc o wyjściu poza granice Polski. Większość przekonuje, że chce umocnić i poprawić swą pozycję na krajowym rynku, natomiast wśród dystrybutorów największą przeszkodą do wyjścia poza krajowy rynek jest fakt, iż posiadają wyłączność tylko na obszar Polski.
„Warto zaznaczyć, że na polskim rynku sprzęt do diagnostyki obrazowej jest niemal w całości importowany z zagranicy – obecnie firmy polskie nie są na tyle silne finansowo, aby konkurować ze światowymi potentatami diagnostyki obrazowej. Zostają im tylko nisze i tylko z takimi produktami mogą konkurować na rynkach zagranicznych” – piszą autorzy raportu.
Analitycy wskazują, że żadna z zapytanych przez nich firm nie zamierza otwierać przedstawicielstwa zagranicznego w ciągu najbliższych trzech lat, natomiast chętnie zwiększą eksport swoich produktów - głównie na rynki litewski, ukraiński oraz szeroko rozumianych krajów Europy Wschodniej.
Źródło: http://www.naukawpolsce.pap.pl/
wstecz
Podziel się ze znajomymi