Police / Puławy - za wolne tempo prac
Niby wszystko już wiadomo o ścieżce prywatyzacji dla spółek wielkiej syntezy chemicznej (WSCh), ale nie do końca. Pytane o stan przygotowań Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) Nafta Polska (NP) oraz część spółek odpowiadają niejasno - pisze Puls Biznesu.
Dariusz Marzec, wiceminister skarbu, twierdzi, że czeka na propozycje firm chemicznych wytypowanych na giełdę. Spółki zaś czekają, aż właściciel da oficjalnie zielone światło dla ich prywatyzacji.
"Dopóki uchwała walnego nie otworzy nam drogi ku niej, niczego nie wiemy na pewno. Walne miało się odbyć 15 października, ale do niego nie doszło. Proponowaliśmy NP zwołanie WZA pod koniec października" — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes Puław.
Krzysztof Żyndul, prezes NP, twierdzi, że najbliższy możliwy termin to pierwszy tydzień listopada — po tym, jak ścieżką prywatyzacji branży zajmie się rząd.
Niemniej NP jest zaskoczona bierną postawą spółek.
"Ścieżki prywatyzacji są już wszystkim znane. Nie widzę przeszkód, by zacząć pracę nad biznesplanami i warunkami przetargu na doradcę prywatyzacyjnego. Tutaj nie można się zasłaniać czekaniem na oficjalne stanowisko właściciela. Mam nadzieję, że po przyjęciu przez rząd propozycji resortu skarbu prace ruszą pełną parą" — mówi Krzysztof Żyndul.
Przyznaje, że Puławy złożyły harmonogram prywatyzacji.
Puls Biznesu
https://laboratoria.net/home/10051.html










