Inspekcja Weterynaryjna skontroluje bazary i targowiska
Celem tej kontroli będzie wyjaśnienie, w jaki sposób i z jakiego źródła sprzedawane jest mięso i wyroby wędliniarskie - poinformował na konferencji prasowej w czwartek wiceminister rolnictwa Józef Śliwa.
Wyjaśnił, że takie kontrole zostaną przeprowadzone wspólnie z policją lub strażą miejską. W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów sprzedawcy będą karani mandatami.
Istnienie "szarej strefy" w handlu mięsem jest faktem, ale nie znana jest skala jej wielkości - powiedział Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski. Według szacunków niektórych ekspertów, ok. 3 mln sztuk trzody chlewnej i ok. 50 tys. sztuk bydła trafia do uboju poza nadzorem weterynaryjnym.
Zdaniem Jażdżewskiego nie oznacza to, że "szara strefa" jest tak duża. Uważa on, że ok. 2 mln sztuk świń stanowi ubój w gospodarstwach na własne potrzeby, a to jest zgodne z prawem.
Jażdżewski argumentował, że wykrycie nielegalnych ubojów jest trudne, w związku z tym trudno jest jednoznacznie określić rozmiary niekontrolowanego handlu mięsem. "Jednak dopóki są ludzie, którzy kupują, będzie istniała szara strefa" - dodał.
Zdaniem Śliwy, konieczna jest edukacja konsumentów o szkodliwości kupowanie niekontrolowanego mięsa. Trzeba także zwalczać "pokątną" sprzedaż m.in. poprzez nękanie mandatami.
Jażdżewski przyznał, że walka z nielegalnymi ubojniami nie przynosi rezultatów m.in. dlatego, że nawet gdy inspektor weterynarii skieruje sprawę do prokuratury, przeważnie jest ona umarzana ze względu "na niedużą szkodliwość społeczną".
Dyrektor Zakładów Mięsnych w Łukowie Ryszard Smolarek uważa, że sprzedaż mięsa z niewiadomych źródeł, a więc mięsa nie kontrolowanego, podważa zaufanie do jakości produkowanej żywności.
PAP
https://laboratoria.net/home/10459.html










