Fotowoltaika, czyli więcej energii słonecznej
"Tymczasem w stosunku do krajów Piętnastki mamy pod tym względem dużo do nadrobienia" - mówi dr Stanisław Pietruszko z Politechniki Warszawskiej, redaktor i współautor raportu "Status fotowoltaiki w państwach nowoprzyjętych do UE".
Unia Europejska postanowiła promować rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym fotowoltaiki. Wynika to z obowiązku redukcji gazów cieplarnianych, o którym mówi protokół z Kioto, ale również z dążenia do zapewnienia Europie bezpieczeństwa energetycznego.
Autorzy raportu, opracowanego na zlecenie Komisji Europejskiej, podkreślają, że w krajach, które w maju przystąpiły do Unii, podstawowe bariery rozwoju fotowoltaiki to wciąż brak rynkowych mechanizmów wsparcia oraz niedostateczna współpraca naukowców z przemysłem.
Raport ten zostanie zaprezentowany w poniedziałek na sympozjum poświęconym fotowoltaice, które odbędzie się w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji.
Jak wynika z danych dotyczących 2003 roku, moc systemów fotowoltaicznych zainstalowanych w państwach nowoprzyjętych do Unii (z wyłączeniem Cypru i Malty, a z uwzględnieniem Rumunii i Bułgarii) jest na poziomie 0,7 MW.
Natomiast w krajach "starej" Unii, w Szwajcarii i Norwegii jest ona aż o 8000 razy większa i wynosi prawie 600 MW.
Okazuje się, że nieco lepiej jest w dziedzinie badań podstawowych. Autorzy raportu przeliczyli liczbę artykułów naukowych publikowanych w tej dziedzinie, przypadających na milion ludności i PKB danego kraju. Nadal jesteśmy słabsi od Piętnastki, ale już tylko 2-3-krotnie.
Raport podkreśla też brak współpracy pomiędzy ośrodkami badawczymi, a sektorem przemysłowym. Nikłe inwestycje w badania naukowe powodują często, że osiągnięcia naukowców nie są wykorzystywane przez przemysł.
Spośród krajów nowoprzyjętych najlepiej wypadają Czechy, gdzie zainstalowano systemy fotowoltaiczne o mocy około 330 kW. Dla porównania - w Polsce jest to jedynie 120 kW (dane z końca roku 2003).
Czechy osiągnęły to dzięki programowi edukacyjnemu "Słońce do szkół", który polega na zakładaniu małych systemów fotowoltaicznych na dachach szkół i uczelni. Podobne programy od dawna istnieją w Niemczech, USA czy Australii.
W nowoprzyjętych państwach fotowoltaika rozwija się przede wszystkim w tzw. systemach wolnostojących – jako oświetlenie znaków na drogach, boi nawigacyjnych lub stacji meteo. Dużo gorzej jest z tzw. systemami podłączonymi do sieci energetycznej. Tutaj szczególnie potrzebne są odpowiednie, odgórne mechanizmy wspierające.
Na razie w żadnym z nowych krajów Unii - poza Słowenią - nie stworzono takich mechanizmów. A bez tego fotowoltaika jest ciągle zbyt droga, by mogła konkurować z energią pozyskiwaną ze źródeł tradycyjnych.
Takie mechanizmy istnieją np. w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Szwajcarii. Niemcy wprowadziły w 2000 roku prawo, które zobowiązywało zakłady energetyczne do kupowania energii ze źródeł odnawialnych. Jednocześnie ustalono wysoką cenę za energię elektryczną pochodząca z fotowoltaiki - zaznacza dr Pietruszko.
Dzięki temu można było zainstalować ogniwa słoneczne, wytwarzające energię elektryczną i sprzedające jej nadmiar do wspólnej sieci po 0,6 euro za 1 kWh przez okres 20 lat. Natomiast za energię z sieci pobraną w nocy płaci się jedynie po 15 eurocentów.
"Spowodowało to gwałtowny rozwój systemów fotowoltaicznych po 2000 roku. Dzięki temu Niemcy w roku 2003 wyprodukowały moduły fotowoltaiczne o mocy 120 MW. W tym roku wyprodukują już moduły o mocy 300 MW" – mówi Pietruszko.
Podczas poniedziałkowego sympozjum będzie również mowa o najnowszych osiągnięciach w fotowoltaice na świecie (m.in. w Japonii i Stanach Zjednoczonych) oraz o perspektywach rozwoju tej dziedziny w najbliższej przyszłości.
PAP - Nauka w Polsce, Krzysztof Łapiński
Skomentuj na forum
nie tak do końca zgadzam się z artykułem... solar
https://laboratoria.net/technologie/3210.html










