Zaburzenia krzepnięcia wskazują na ryzyko komplikacji w COVID-19
Dzięki badaniom krzepnięcia krwi można zidentyfikować pacjentów z COVID-19 szczególnie zagrożonych niebezpiecznymi powikłaniami - informuje „Journal of the American College of Surgeons”.
Dzięki zastosowaniu kombinacji dwóch specyficznych testów krzepnięcia krwi u krytycznie chorych zakażonych COVID-19, naukowcom z University of Colorado Anschutz Medical Campus udało się zidentyfikować osoby szczególnie narażone na wysokie ryzyko rozwoju niewydolności nerek, zakrzepy żylne i inne powikłania związane z zakrzepami, takie jak udar.
U pacjentów, którzy są w ciężkim stanie niezależnie od jego przyczyny może rozwinąć się zespół rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (DIC). Krew tych pacjentów początkowo tworzy wiele zakrzepów w małych naczyniach krwionośnych. Naturalne czynniki krzepnięcia organizmu mogą tworzyć zbyt dużą liczbę zakrzepów, co czasem prowadzi do utraty zdolności krzepnięcia – dlatego oprócz skutków licznych zakrzepów może dochodzić do nadmiernego krwawienia.
U pacjentów z COVID-19 wykrzepianie wydaje się przebiegać szczególnie ciężko, co gorsza – jak dowodzą miedzy innymi obserwacje chińskie - zakrzepy u tych chorych nie wydają się ulegać rozpuszczeniu.
Lekarze z UC Health University of Colorado dostrzegli możliwość zastosowania u pacjentów z COVID-19 tromboelastografii (TEG), specjalistycznego testu krzepnięcia. TEG to test pełnej krwi, który pozwala ustalić, jak długo trwa krzepnięcie, jak mocne są skrzepy i jak szybko rozpadają się. Wysoce specjalistyczna metoda TEG jest stosowana głównie przez chirurgów i anestezjologów ; nie jest szeroko stosowana w innych warunkach klinicznych.
Zastosowano również bardziej konwencjonalne testy krzepnięcia, w tym mierzące poziomy D-dimerów. D-dimer to fragment białka, który powstaje, gdy zakrzep rozpuszcza się. Poziomy D-dimerów są podwyższone, gdy rozpada się duża liczba zakrzepów.
W analizie uwzględniono ogółem 44 pacjentów leczonych z powodu zakażenia COVID-19 między 22 marca a 20 kwietnia 2020 r. Ci, których organizmy nie rozkładały zakrzepów, najczęściej wymagali hemodializy i mieli wyższy odsetek zakrzepów w żyłach. Tych pacjentów zidentyfikowano za pomocą testów TEG wykazujących brak rozpadu skrzepu po 30 minutach i dzięki wykazaniu poziomu D-dimeru większego niż 2600 ng/ml. 80 proc. pacjentów z niepokojącymi wynikami obu testów poddano dializie w porównaniu z 14 proc., u których wyniki były prawidłowe. Pacjenci z nieprawidłowymi wynikami testu potwierdzającego mieli także 50 proc. odsetek zakrzepów krwi żylnej w porównaniu z 0 proc. w przypadku pacjentów, u których test nie wykazał zaburzeń.
Zespół badawczy uczestniczy obecnie w randomizowanym badaniu klinicznym dotyczącym aktywatora plazminogenu (tPA) - leku, który rozpuszcza zakrzepy u pacjentów zakażonych COVID-19. Dotychczas tPA stosowano w leczenia zawału serca oraz ostrej masywnej zatorowości płucnej i ostrego udaru niedokrwiennego. „To wczesny krok na drodze do odkrycia metod leczenia zapobiegających niektórym powikłaniom związanym z tą chorobą” – powiedział główny autor, dr Franklin Wright.
Źródło: pap.pl
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje