Badania nad komórkami macierzystymi - oczekiwane, ale kontrowersyjne
Jak dodaje, prym w badaniach nad pozyskiwaniem komórek macierzystych wiedzie Wielka Brytania. Tamtejsze prawo jest nieco mniej restrykcyjne dla genetyków niż amerykańskie. Istnieje specjalna Komisja Embriologii i Zapłodnienia Człowieka (HFEA), która może udzielać zezwolenia na klonowanie ludzkich zarodków dla celów badawczych.
Także w Stanach Zjednoczonych kontrowersyjne badania były cały czas prowadzone. Finansowano je jednak z prywatnych funduszy. W ten sposób m.in. uzyskano niektóre linie komórek macierzystych.
Według przewodniczącej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego, Izabelli Odrobińskiej, wykorzystanie komórek macierzystych w terapii chorób neurodegenaracyjnych daje wielką nadzieję ludziom nieuleczalnie chorym i nie powinno się im jej odbierać.
"My jako chorzy, popieramy badania nad komórkami macierzystymi" - podkreśla.
Jak mówi, nie można stawiać na równi życia dorosłej, ukształtowanej osoby i życia zapłodnionej komórki jajowej. Według niej, trzeba poszukiwać terapii, która daje możliwość ratowania życia. Zaznacza, że w Polsce takie badania nie będą jeszcze długo prowadzone ze względu na ich negatywną ocenę przez opinię publiczną i ogromny koszt.
"Dobrze jednak, że badania prowadzone są w innych krajach. Polscy naukowcy powinni mieć możliwość wyjazdów i udziału w takich badaniach, żebyśmy, jeśli pojawi się technologia pozwalająca na terapię, umieli się z nią w Polsce obchodzić" - tłumaczy Odrobińska.
Zdaniem filozofa moralisty, dr Kazimierza Szałaty z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, podobne badania są niedopuszczalne z punktu widzenia etyki.
Nie przekonują go argumenty zwolenników badań nad komórkami macierzystymi, według których niszczenie embrionów może służyć leczeniu i ratowaniu życia już ukształtowanych ludzi.
"Nie można zabijać słabszych ludzi dla korzyści silniejszych. Usprawiedliwianie tego w ten sposób, że embriony nie są świadome, to niebezpieczny relatywizm moralny. Przecież także dorośli ludzie mogą być pozbawieni świadomości na skutek wypadku, choroby lub w trakcie terapii. To nie zwalnia nas z obowiązku ochrony ich życia" - mówi Szałata.
Jego zdaniem, zawsze jednak znajdą się ludzie, którzy będą chcieli prowadzić takie badania.
"Ludzka ciekawość, chciwość i chęć ułatwienia sobie życia od niepamiętnych czasów była silniejsza niż zasady moralne. Zasada +nie zabijaj+ obowiązuje nas od tysiącleci i przez tysiąclecia ludzie tę zasadę łamali. A zabijać można na różne sposoby: mieczem, rakietami, a także skalpelem. Przez zmianę sposobu uśmiercania nie zmienia się fakt, że jest to działanie moralnie naganne" - podkreśla filozof. ULA/ DWO/ ZAN
PAP - Nauka w Polsce
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje