300 tys. zł dostaną naukowcy-mistrzowie na projekty badawcze i stypendia
Prezes FNP, prof. Maciej Żylicz, wyjaśnił, że subsydia profesorskie różnią się od normalnych grantów na projekty naukowe tym, że aby je dostać nie trzeba przygotowywać szczegółowych kosztorysów i planów realizacji badań ani rozliczać się co do złotówki z uzyskanego dofinansowania. "Chodzi nam o to, aby wybrać najlepszych i dać im jak największą swobodę w realizacji planów badawczych" - tłumaczył.
Dlatego profesorowie dostają 30 proc. subsydium dla siebie jako indywidualne stypendium, a za resztę pieniędzy mogą ufundować stypendia dla swoich współpracowników, doktorantów czy studentów, finansować wyjazdy na konferencje naukowe czy kupować sprzęt potrzebny do pracy.
Wśród profesorów, którzy otrzymają subsydia, są naukowcy opracowujący nowe rozwiązana do zastosowania w praktyce. Np. prof. Paweł Kafarski, kierownik Zakładu Chemii Bioorganicznej na Politechnice Wrocławskiej, pracuje wraz ze swoim zespołem nad nowymi lekami. "Poszukujemy inhibitorów, czyli substancji hamujących działanie konkretnych enzymów. Pracujemy nad tymi enzymami, które są charakterystyczne dla chorób cywilizacyjnych, np. nowotworów" - mówił prof. Kafarski.
Z kolei zespół prof. Janusza Kałużnego z Centrum Astronomicznego PAN zajmuje się badaniami podstawowymi. Naukowcy ci specjalizują się w badaniu kosmosu - przede wszystkim gromad kulistych i gwiazd podwójnych. "Nasze badania, z punktu widzenia przemysłu czy medycyny, są całkowicie bezużyteczne. Można powiedzieć, że to takie badania hobbystyczne. Jednak od starożytności nauka rozwija się właśnie dlatego, że głównym jej motorem jest ciekawość badaczy" - podkreślił Kałużny.
Jak wyjaśnił, badania te mają na celu m.in. poszukiwanie czarnych dziur w gromadach kulistych - bardzo gęstych skupiskach gwiazd. W takich gromadach, jak mówił, możliwe jest, że czarna dziura tworzy z gwiazdą układ podwójny, co normalnie możliwe jest tylko w przypadku dwóch gwiazd.
Podczas wykładu wygłoszonego na uroczystości prof. Frank Wilczek mówił o wyzwaniach, jakie stoją przed współczesną fizyką. Według niego, naukowcy są coraz bliżej zbadania struktury materii. Służą temu eksperymenty w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych - najmniejszych obiektów we wszechświecie.
Przypomniał, że w 2008 r. ma wystartować, po 20 latach przygotowań, nowy, największy na świecie akcelerator cząstek elementarnych o nazwie LHC, wybudowany w ośrodku Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN pod Genewą. Doświadczenia, które będzie można przeprowadzić za pomocą tego urządzenia, mogą, w opinii wielu naukowców, przynieść przełom w badaniach tego, co najmniejsze.
Współczesna fizyka, jak tłumaczył Wilczek, interesuje się też tym, co największe, czyli strukturą wszechświata, jego historią i przyszłością. Trwają np. badania nad istniejącymi w kosmosie "ciemnymi" odmianami materii i energii.
Innym wyzwaniem, według niego, jest stworzenie nowej generacji komputerów. "Dzisiejsze komputery robią wrażenie. Ale jeśli przyjrzeć się ich budowie, to widać, że można je udoskonalić. Obecnie procesory komputerów są praktycznie dwuwymiarowe. Aby je wyprodukować potrzebne są bardzo precyzyjne narzędzia i sterylne warunki" - mówił.
Tymczasem, najbardziej złożona znana struktura podobna do komputera - ludzki mózg, jest trójwymiarowa, sama się rozwija w środowisku naturalnym i jest zdolna się uczyć. "Wyzwaniem dla fizyków XXI w. będzie stworzenie komputerów bardziej przypominających ludzki mózg" - mówił Wilczek. ULA
Źródło: PAP - Nauka w Polsce
Skomentuj na forum
wstecz Podziel się ze znajomymi
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje