Nowoczesna metoda przetwarzania odpadów z tworzyw sztucznych
Maszyna zaprojektowana przez Izabellę Bogacką i Stanisława Lewandowskiego jest nieszkodliwa dla środowiska i bardzo wydajna. 80 proc. masy surowca (śmieci) przetwarza na płynne paliwo.
Może wytwarzać tzw. "szeroką frakcję", czyli produkt ropopodobny będący mieszaniną różnych produktów rozpadu polimerów.
Mieszanina ta może być następnie przetwarzana w rafinerii na poszczególne produkty, takie jak olej opałowy, benzyny niskooktanowe, parafiny surowe i gaz.
Sama maszyna może również rozdzielać mieszaninę na poszczególne frakcje. Twórcy urządzenia mówią jednak, że rafinerie wolą kupować szeroką frakcję, którą rozdzielają samodzielnie.
Główną częścią aparatury jest depolimeryzator, w którym pod wpływem wysokiej temperatury polimery rozpadają się na mniejsze cząsteczki i parują.
Urządzenie wyposażone jest również w podajnik surowca, a także zestaw chłodnic i zbiorników magazynowych skraplający gazy powstające w depolimeryzatorze.
Jako produkt rozpadu śmieci uzyskuje się także gaz w postaci nieskroplonej, który można wykorzystywać do napędzania maszyny w czasie pracy. Jedynie do rozruchu urządzenia potrzebne jest dodatkowe paliwo.
"Podstawowym problemem przy tworzeniu takiej instalacji jest równomierne dostarczanie energii. Przy temperaturze rzędu 400 stopni istnieje ryzyko, że zamiast parowania rozpocznie się koksowanie polimerów i powstaną niepożądane produkty, takie jak smoły i inne odpady. Trzeba w szybkim tempie dostarczyć dużą ilość energii do całej masy, żeby proces się powiódł. I ten problem udało nam się rozwiązać" - wyjaśnia współtwórca urządzenia Stanisław Lewandowski.
Wyroby otrzymywane z instalacji zostały przebadane zarówno przez laboratoria akredytowane (CLN - Centralne Laboratorium Naftowe w Warszawie), jak i w samych rafineriach. I wszędzie otrzymały ocenę pozytywną.
Testy emisji szkodliwych substancji podczas pracy urządzenia wykazały, że maszyna jest przyjazna dla środowiska.
"Wielkość urządzenie może być różna, w zależności od wymagań użytkownika. Największe mogłyby przerabiać nawet 3 tys. kg śmieci na godzinę. Na razie jednak w Polsce nie ma takiej ilości surowca, więc zapotrzebowanie będzie prawdopodobnie na mniejsze instalacje. Technologia pozwala na budowę aparatury o różnych parametrach" - zaznacza wynalazca.
Izabella Bogacka i Stanisław Lewandowski prowadzili badania na własny koszt w prywatnym przedsiębiorstwie. Instalacja do przerobu odpadowych tworzyw sztucznych ich projektu została wyróżniona jako Polska Technologia Przyszłości w konkursie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości pod egidą premiera i prezydenta RP w listopadzie 2003 roku.
Izabella Bogacka jest z zawodu farmaceutą, specjalizuje się w technologii syntezy, skończyła studia na Akademii Medycznej w Warszawie.
Stanisław Lewandowski skończył chemię na Politechnice Warszawskiej.
Współpracują ze sobą od dawna. Pracę nad urządzeniem do przerobu śmieci na paliwo rozpoczęli w 1996 roku.
PAP - Nauka w Polsce, Urszula Jabłońska
Doktor z TikToka: fajnie by było, gdyby w sieci to jednak naukowcy...
Aby chronić pisklęta przed pasożytami.
Duże teleskopy sfotografowały dwie formujące się planety
Ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Bakteriofagi mogą chronić żywność przed salmonellą
Informuje pismo „Applied and Environmental Microbiology”.
Rękawiczki mogą zawyżać wyniki pomiarów mikroplastiku
Informuje specjalistyczne pismo „Analytical Methods”.










Recenzje