Naukowcy o połączeniu ministerstw edukacji i nauki
Część uczonych obawia się, że włączenie do resortu edukacji to dla nauki degradacja.
"W trakcie mojej działalności popularyzatorskiej przekonałąm się, że o tym, jak ważna jest nauka, należy mówić szerokiej publiczności, która z badaniami ma mało do czynienia. Nie przypuszczałam natomiast, że trzeba to będzie tłumaczyć członkom rządu, wśród których jest wielu profesorów" - mówi Fikus, która od lat zajmuje się popularyzacją nauki.
Jak podkreśla, niedawno z resortu edukacji zostało wyodrębnione Ministerstwo Sportu, co podniosło rangę tej dziedziny życia. Na działaniu odwrotnym ucierpi nauka, bowiem jej połączenie z edukacją spowoduje spadek znaczenia - uważa badaczka.
"Ponadto minister, zajęty sprawami szkolnictwa, w oczywisty sposób mniej czasu będzie mógł poświęcić sprawom nauki" - dodaje. Konsekwencją tego może być ograniczenie środków przyznawanych z budżetu na badania.
Dla innych uczonych połączenie nauki z edukacją, zwłaszcza na poziomie szkolnictwa wyższego, to nic złego. "Może to być rozwiązanie i dobre, i złe, zależnie od tego, jak będzie realizowana strategia rozdzielania funduszy. W wielu krajach nauka jest połączona z edukacją" - podkreśla Kaczmarek.
Jego zdaniem, może być to słuszna polityka w Polsce, gdzie naukowcy związani są przeważnie z wyższymi uczelniami, w których prowadzą badania i zajęcia dydaktyczne. Ich osiągnięcia naukowe posuwają do przodu wiedzę w danej dziedzinie, a zatem przekładają się bezpośrednio na jakość kształcenia studentów. Z tego punktu widzenia połączenie resortów edukacji i nauki jest, według niego, naturalne.
Archeolog, prof. Mariusz Ziółkowski z Uniwersytetu Warszawskiego, radzi ze spekulacjami poczekać na expose premiera i stanowisko rządu na temat przyszłorocznego budżetu. Jego zdaniem, fundusze na naukę mogą przechodzić zarówno przez specjalne ministerstwo, jak i przez inne biuro, byle trafiały tam, gdzie są potrzebne i gdzie zostaną dobrze wykorzystane.
"Naukowcy nie znają się na biurokracji i większość z nas nie chce się na niej znać. Interesuje nas natomiast, w jaki sposób rząd zechce zadbać o przyszłość nauki w Polsce. Pieniędzy dostajemy wciąż za mało" - mówi Ziółkowski.
Niepokoją go zgłaszane przez niektórych polityków propozycje, aby zmniejszyć nakłady na naukę i pozwolić jej finansować się na zasadach komercyjnych. "Owszem, niektóre dziedziny mogłyby tak sobie radzić. Wiele dyscyplin nie ma jednak wartości rynkowej, a to przecież nie znaczy, że nie powinniśmy ich uprawiać" - podkreśla.
PAP - Nauka w Polsce, Urszula Jabłońska
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Wyniki najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne.
Otyłość to przewlekła choroba cywilizacyjna dotykająca miliony...
Coraz częściej diagnozowana jest u dziec.
COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia
Sześć lat od wybuchu pandemii COVID-19 nadal obciąża system ochrony zdrowia.
Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży...
Liczba nowych diagnoz w Polsce pozostaje stabilna,.
Analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca
Sztuczna inteligencja może znaleźć zastosowanie w diagnostyce.
Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc
Powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska.










Recenzje