Wirtualandia leczy raka
Susan Schneider - autorka projektu - podczas swojej 20-letniej pracy pielęgniarskiej zauważyła pewną zależność. Uczestniczący w kursach chemioterapii pacjenci, którzy nie skupiali swojej uwagi na podawanym im leku, lecz koncentrowali się na czymś przyjemnym, cieszyli w efekcie się lepszym samopoczuciem i brakiem nudności. Tak oto pojawił się pomysł, by wykorzystać dobrodziejstwa współczesnej techniki i podczas kursów chemioterapii zabierać pacjentów na wirtualne, interaktywne wycieczki. Grupa pani Schneider z Case Western Reserve wprowadziła więc nową, wirtualną metodę wspomagającą chemioterapię. Pacjentki podczas kursów ‘chemii’ przebywają na wirtualnej wycieczce po galerii, nurkują w głębinach oceanu lub rozwiązują kryminalną zagadkę. Okazuje się, że odczuwają one zdecydowanie mniej zmęczenia i dyskomfortu związanego z podawanymi lekami, niż pacjentki leczone w sposób tradycyjny.
Do eksperymentu zaproszono 10 kobiet w wieku 18-55 lat, leczonych z powodu raka piersi. Po założeniu specjalnie skonstruowanych kasków panie mogły m.in. nurkować i przechadzać się po galerii. 'Programy zostały specjalnie przygotowane – są interaktywne, ale umiarkowanie stymulujące – mówi Schneider – zbyt szybki ruch może wywoływać wymioty, zbyt skomplikowane zadania są zbyt wymagające dla osób utrzymujących chemioterapię'.
Wyniki nowatorskiej metody leczenia weryfikowano zapomocą specjalnie skonstruowanej ankiety, wypełnianej zarówno przez grupę eksperymentalną, jak i przez grupę leczoną tradycyjnie. Okazało się, że wirtualne wycieczki zdecydowanie zmniejszały dyskomfort związany z leczeniem, wywołały wrażenie skrócenia czasu trwania kursu chemii oraz gotowość do wzięcia kolejnego kursu.
Aby upowszechnić wirtualne leczenie wśród szerokiej rzeszy pacjentów, trzeba najpierw przeprowadzić badania pilotażowe. Ukończono już przygotowanie badań, które przeprowadzone będą na 120-osobowej grupie pacjentów w różnym wieku i z nowotworami rozmaitych narządów.
Wirtualne kuracje nie należą jednak do najtańszych. Zestaw, na który składa się komputer, oprogramowanie i kask kosztuje 1800 dolarów, jedna sesja natomiast 5 dolarów.
Badania pilotażowe wyłonią grupę osób, którym wirtualna kuracja jest najbardziej potrzebna.
(Oncology Nursing Forum)
https://laboratoria.net/home/9777.html









