Ruszyła IV edycja konkursu Pomosty Przyszłości
Najlepsze pomysły łączące naukę z biznesem.
|
Zamknij X
|
Wolontariusze z całej Europy są zaproszeni do poszukiwania rzadkich grzybów. Dzięki zaangażowaniu ochotników badacze zidentyfikowali już trzy nowe gatunki gwiazdoszy. Nauka obywatelska sprawia, że docieramy do informacji, o których nam się nie śniło – mówi mykolożka dr hab. Julia Pawłowska.
PAP: Opowie pani o projekcie FunDive?
Dr hab. Julia Pawłowska, mykolożka z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego: Projekt powstał z rozmów w środowisku badaczy grzybów, bo według nas organizmy te są „dyskryminowane”. Wiemy o nich bardzo mało. Mykologów jest mniej niż botaników czy zoologów, a przepisy o ochronie przyrody często o grzybach zapominają. Polska jest w szczęśliwej sytuacji - jesteśmy jednym z liderów w ochronie grzybów. Mamy listy gatunków grzybów objętych ochroną gatunkową oraz stosunkowo długą czerwoną listę grzybów. Nawet jeśli ma ona już swoje lata, to mamy jednak dokument, do którego możemy się odnosić. W wielu krajach tego nie ma. W unijnych dyrektywach dotyczących ochrony przyrody wymienia się rośliny i zwierzęta, a grzybów tam nie ma.
PAP: Dlaczego tak jest? Politycy nie lubią grzybów?
J.P.: To nie tak. Gdy tworzy się przepisy o ochronie gatunków, ustawodawcy potrzebują danych, które gatunki są rzeczywiście rzadkie i zagrożone. Dla grzybów nie umiemy na to odpowiedzieć. Dane są rozproszone i często niespójne. Te braki dobrze widać nawet w światowej bazie informacji i bioróżnorodności (ang. Global Biodiversity Information Facility, GBIF). Zbiera ona dane o liczebności i rozmieszczeniu gatunków na Ziemi i jest współfinansowana przez rządy państw z całego świata. Grzyby stanowią tam zaś mniej niż 2 proc. wszystkich wpisów, mimo że to jedna z najliczniejszych grup organizmów na planecie. Te dane po prostu tam nie spływały.
PAP: Jak projekt FunDive ma uzupełnić bazę GBIF?
J.P.: Dziś mamy prawie 40 partnerów w ponad 30 krajach. Postanowiliśmy działać trójtorowo. Po pierwsze, udostępniamy do GBIF dane z istniejących zielników (a dokładniej: fungariów). Po drugie, stosujemy nowoczesne metody sekwencjonowania DNA ze środowiska – pobieramy próbkę gleby czy drewna i sprawdzamy wszystkie organizmy, jakie się w niej znajdują. W końcu trzecim filarem jest nauka obywatelska (citizen science). O pomoc poprosiliśmy ludzi, którzy i tak chodzą do lasu. Okazało się, że to może być efektywniejsze niż naukowe siatki badawcze, bo ludzie instynktownie wiedzą, gdzie są cenne przyrodniczo obszary. Uniwersytet Warszawski koordynuje właśnie tę część działań.
PAP: Jakie jest zadanie wolontariuszy? Mają informować o wszystkich znalezionych grzybach?
J.P.: Nie, prowadzimy kampanie celowane. Co roku ogłaszamy, jakich gatunków szukamy. Dostarczamy materiały, ulotki i instrukcje. W odróżnieniu od wielu projektów, gdzie wystarczy zdjęcie, nam zależy na fizycznych okazach. Grzyby bardzo trudno jest dokładnie zidentyfikować „na oko”, dlatego prosimy o przesyłanie nam całych owocników. W laboratorium izolujemy z nich DNA i możemy dokładnie określić, gdzie poszczególne gatunki występują.
PAP: Jakie gatunki są obecnie pod lupą badaczy?
J.P.: Mamy 16 aktywnych kampanii. Gatunki, których poszukujemy, znajdować można również wiosną, np. owocniki gwiazdoszy czy berłóweczek są na tyle trwałe, że choć będą raczej z poprzedniego sezonu, to ciągle da się je znaleźć. Prowadzimy też projekt o gatunkach obcych, takich jak złotoborowik wysmukły. To grzyb z Ameryki Północnej, który błyskawicznie opanowuje nasze wybrzeże i przesuwa się na południe. Inna kampania dotyczy gwiazdoszy – to przepiękne i rzadkie grzyby, których znalezienie daje ludziom dużą satysfakcję. Szukamy też konkretnych rodzajów grzybów w lasach sosnowych, jak zasłonaki czy kolczakówki. Jest też projekt poszukiwania śluzowców (które tak naprawdę nie są grzybami).
PAP: Co naukowiec zyskuje dzięki temu, że amator prześle mu znalezisko?
J.P.: Zagęszczamy siatkę obserwacji, co pozwala na wiarygodne modelowanie. I tak dzięki danym od obywateli w ciągu roku zebraliśmy z całej Europy ponad 500 wystąpień gwiazdoszy, w tym z terenów, gdzie wcześniej ich nie notowano, np. z Bałkanów czy Grecji. To zmienia nasze postrzeganie zmian klimatu. Jeśli znajdujemy gatunek w znacznie cieplejszej strefie - wiemy, że wzrost temperatur w Polsce może nie być dla niego na razie przeszkodą.
PAP: Jak dużo obserwacji udało się zebrać w ramach wszystkich kampanii FunDive?
J.P.: Z dwóch lat projektu mamy ponad 5000 okazów. Polska jest w ścisłej czołówce, zajmujemy trzecie miejsce w Europie pod względem liczby zebranych okazów, zaraz po Włoszech i Finlandii.
PAP: Czy grzybiarze nie boją się zdradzać swoich miejscówek?
J.P.: Od początku jasno komunikujemy: nie interesują nas grzyby jadalne ani trufle. Zbieramy gatunki, które dla przeciętnego grzybiarza są niejadalne. Dzięki temu nikt nie czuje, że traci swoje „skarby”. Chociaż dane o okazach udostępniamy na naszej stronie, to przy gatunkach bardzo rzadkich maskujemy dokładną lokalizację, by chronić stanowisko przed „najazdem ciekawskich”.
PAP: Czy udało się już odkryć coś niespodziewanego?
J.P.: Tak! To najbardziej ekscytująca część badań. Analizując zebrane gwiazdosze, stworzyliśmy drzewo filogenetyczne i wszystko wskazuje na to, że mamy trzy gatunki zupełnie nowe dla nauki. Jesteśmy teraz na etapie przygotowania publikacji naukowych. Osoby, które je znalazły, zostaną wymienione jako współautorzy. Chcemy promować model, w którym obywatel jest pełnoprawnym uczestnikiem procesu badawczego.
PAP: Co z gatunkami pod ochroną? Czy można je państwu przesyłać?
J.P.: Musimy przestrzegać prawa. W Polsce nie wolno zachęcać do zrywania gatunków chronionych. Jeśli ktoś ma wątpliwości, najlepiej najpierw zrobić zdjęcie, wrzucić je naszym specjalistom poprzez aplikację PlutofGO i poczekać na instrukcje.
PAP: Czy nie boją się państwo, że grzybiarze przy okazji zniszczą siedlisko?
J.P.: Nie. Mocno wierzę w ludzi. Myślę, że mamy takie czasy, iż ludzie chcą chronić cenne miejsca, które odwiedzają. Dużo częściej niż dawniej dostajemy pytania, czy Polskie Towarzystwo Mykologiczne może pomóc stworzyć rezerwat. To jest zmiana kulturowa: mamy coraz bardziej świadome społeczeństwo, które chce zrobić coś dobrego na rzecz dzikiej przyrody.
PAP: Czy w projekcie FunDive biorą również udział szkoły?
J.P.: Zachęcamy je do udziału, robimy warsztaty dla uczniów. Pamiętam, jak w szkole moich dzieci pokazywałam gwiazdosze. To piękne grzyby, które występują nie tylko w lasach, ale i np. na starych cmentarzach czy na tyłach kapliczek, tam, gdzie są stosy gnijących liści. Potem, kiedy przychodziłam odebrać dzieci, uczniowie przynosili mi kolejne gwiazdosze. Okazało się, że znaleźli je w krzakach na tyłach placów zabaw. To miejsce, w którym żaden mykolog by nie szukał. A te rzadkie grzyby tam są! To pokazuje, że jeśli my, naukowcy, zaczniemy sięgać do wiedzy różnych grup społecznych, możemy uzyskać dane, o jakich nam się nie śniło.
Rozmawiała Ludwika Tomala z PAP
Najlepsze pomysły łączące naukę z biznesem.
Od drewnianej „maszyny biegowej” do emancypacji robotników i kobiet
Utworzą obserwatorium do badania fal grawitacyjnych.
Samotność ma liczne negatywne skutki zdrowotne.
Przenoszone drogą pokarmową norowirusy wywołują gwałtowne wymioty.
W czasie ciąży można bezpiecznie prowadzić odpowiednie leczenie onkologiczne.
Konieczne jest wdrożenie skutecznego systemu opieki nad pacjentem.
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze strony internetowej Laboratoria.net w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych.
Administratorami Twoich danych będziemy my: Portal Laboratoria.net z siedzibą w Krakowie (Grupa INTS ul. Czerwone Maki 55/25 30-392 Kraków).
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług w tym zapisywanych w plikach cookies.
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby:
dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,
dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,
pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.
Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.
Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw.
Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.
Dlatego też proszę zaznacz przycisk "zgadzam się" jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z portalu *Laboratoria.net, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
Więcej w naszej POLITYCE PRYWATNOŚCI
Recenzje